poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Cała naprzód



Weekendy uwielbiam. 
Niezależnie od tego, czy spędzam je w domu, z rodziną, z przyjaciółmi, czy leżąc, czy też zasuwając od rana do wieczora na największych obrotach, uwielbiam i szkoda, że zawsze tak szybko mijają….

Od piątku bawimy się razem w „Spróbuj nie narzekać”. Zabawa polega na tym, że staramy się nie użalać nad sobą, a odnajdywać dobrą stronę wszelkich zdarzeń. Wierzę, że ciągłe, głośne narzekanie powoduje to, co się nazywa samospełniającym się proroctwem, czyli „mówisz – masz”. 
-Samochód to grat? Proszę bardzo, od teraz będzie się psuł, bo przecież jest do niczego. 
-Kupiłeś coś i żałujesz? Więc nie będzie ci służyć. 
-Wszystkim się w pracy powodzi a tobie nie – myślisz o tym kilka razy na dzień, więc dlaczego masz odnosić sukcesy? 
-Ta sąsiadka z góry taka ładna i zgrabna jest a ty stale się odchudzasz i żadnych efektów – to dalej podziwiaj urodę sąsiadki;). 
Tak, nasze pesymistyczne postrzeganie siebie i otaczającego nas świata ma siłę sprawczą. Uczyłam się długo, zanim zrozumiałam, że to ja decyduję, jakimi ludźmi się otaczam i jaki oni mają na mnie wpływ. Unikam więc tych, którzy swoim zachowaniem, sposobem bycia sieją wokół niepokój i robią niepotrzebne zamieszanie a w każdej trudnej sytuacji próbuję odnaleźć jej jasną stronę.Cieszę się tym, co mam, żyję po swojemu, idę naprzód z podniesioną głową, staram się nie rozpamiętywać, zastanawiać się, co by było gdyby bo takie stałe myślenie o tym potrafi nam zatruć życie i pozbawić sił na jego kontynuację. Przestałam się skupiać na swoich wadach, dostrzegłam zalety...
Wierzę, że marzenia się spełniają a cuda zdarzają się na każdym rogu ulicy, tylko dostrzec to trzeba. Cieszę się szczęściem innych, bo może ktoś się moim szczęściem będzie cieszyć...

Bałam się kiedyś opinii innych na swój temat. Chciałam zawsze zadowolić wszystkich, moje potrzeby były na drugim planie.
Bałam się głośno powiedzieć to, o czym myślę. Każda plotka na mój temat usłyszana od kogoś „życzliwego”, potrafiła mi zepsuć dzień a nawet tydzień. Skupiałam się na rozpamiętywaniu, żyłam dniem wczorajszym a teraźniejszość mi umykała. Uświadomiłam sobie, że czas oczy otworzyć szeroko, bo wszystko co ciekawe i warte myślenia o tym po prostu mnie ominie. Powiedziałam DOŚĆ i zmieniłam to, co mogłam zmienić. 
Droga do zrozumienia tego była kręta i wyboista – na paru osobach się zawiodłam, ale zyskałam też kilku nowych przyjaciół, jakich wszystkim życzę, kilka tysięcy łez wylałam, ale też śmiałam się do łez, napar z melisy polubiłam (blee) ale wolę pamiętać jednak to wino pite za zwycięstwo!, bo kilkanaście bitew przegrałam, by z kolei kilka wojen wygrać, nauczyłam się paru nowych słów powszechnie uważanych za obraźliwe, wiem, co to asertywność i cięta riposta. Tak, tego naprawdę można się nauczyć i trzeba to przeżyć, by wiedzieć, co się mogło stracić. 
Teraz czuję się szczęśliwa sama ze sobą, umiem dostrzegać piękno w rzeczach przyziemnych, niezależnie od humorów innych i wiem, że jak coś o mnie mówią, to dlatego, że tego mojego szczęścia przeżyć nie mogą – dobrze im tak!:) 




 I mam takie swoje ulubione motto: 
„Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością”.



30 komentarzy:

  1. U mnie było podobnie, ale odkąd odnalazłam szczęście w sobie, wszystko się zmieniło. I jest dobrze. Bez narzekania i patrzenia pod nogi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo!! Pięknie napisałaś.." odnalazłam szczęście w sobie". To jest najważniejsze, później już z górki będzie:)
      Pozdrawiam i ja:)

      Usuń
  2. Ja nadal oglądam się za siebie, słucham głosu ludzi, swojego nie. Muszę też powiedzieć DOŚĆ i zacząć postrzegać świat w kolorach.
    Dziękuję za kolejny mądry tekst, uzależniam się od nich:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki Aniu. Potrzeba czasu ale każdy z nas potrafi powiedzieć dość i zmienić nastawienie do siebie, do świata.
      Dziękuję za miłą wizytę i cieszę się, że wracasz do mnie:)

      Usuń
  3. Ja pracuję nad tym by mieć takie samo podejście...idzie mi coraz lepiej:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem i dumna jestem z Ciebie bardzo:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Kasia dobrze godosz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze Kasiu,że nareszcie doszłaś do właściwego widzenia świata!!
    Ja również od dłuższego już czasu, traktuję ludzi z wzajemnością :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale to takie trudne nie jest? Nie, żebym ludzi nie lubiła, ale cieszę się, że umiem oddzielać już ziarno od plew i te drugie tylko zdmuchuję ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Mądre słowa Kasiu. Powoli się tego uczę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Święte najświętsze słowa!
    Ja jestem na poczatku tej drogi wyboistej i właśnie na wieczór wczoraj piłam melisę. Uczę się bo wiem ze tak będzie lepiej!
    Jesli masz jakieś rady! To zapraszam:) Przydadzą się z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam u Ciebie, będę tam już zawsze i zawsze służyć pomocą też będę :) Zobaczysz, uda się tylko trzeba chcieć i mieć wsparcie, ale o nie jestem spokojna :)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki z sił całych!!!

      Usuń
  8. Ludzi nigdy nie zadowolisz :)

    Święte słowa Kasiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o to chodzi, żeby ich nie zadowalać, wystarczy, że sama zadowolona jesteś, prawda?;)
      Całuję:***

      Usuń
  9. Motto mnie rozbroiło. Zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, uwielbiam je...
      Dziękuję za wizytę, pozdrawiam:)

      Usuń
  10. ależ te zdjęcia Twoje przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - takie hobby moje;)

      Usuń
  11. Życzę Tobie, aby podążając ku sobie mieć przy sobie ludzi, z którymi nie trzeba walczyć! Zdjęcia mnie zachwycają!!! Czekam na każde następne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. piękny tekst, ale motto najpiękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Motto jedno z moich ulubionych;) i łatwe do zapamiętania...

      Usuń
  13. Weszłam kolejny raz i jakże mi po drodze z Tobą. Nawet ta zabawa...u mnie ostatnio też taka taktyka na życie. Raczkuję w temacie i czasem coś pomarudzę ale się karcę za każdym razem, bo przecież zdrowie jest i uśmiech co dzień rano, a nad resztą pracujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, mądrze piszesz :)
      Cieszę się, że wracasz...:))))))))))
      :*

      Usuń
  14. Jak to zrobiłaś, ja nie potrafię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwało to czas długi, nie tak od razu mi się rozjaśniło wszystko i mądrości przybyło...
      Trzeba doświadczyć wielu rzeczy, poukładać je, zastanowić się, co ważne, co błahe, ludziom nas otaczającym się przyjrzeć - kto słońce wnosi w nasze życie, kto deszcz i tych ostatnich unikać, otaczać się pierwszymi...
      Zacząć dbać o to, by tobie było dobrze a nie innym - zacząć uszczęśliwiać siebie, nie otoczenie, trochę egoizmu nie zaszkodzi. Umieć powiedzieć "nie", kiedy myślisz "nie", nie odwrotnie - nie robić nic wbrew sobie, to Ty musisz czuć się komfortowo i dobrze;)
      I nie tracić czasu dla kogoś, kto z trudem znajduje go dla siebie i traktować ludzi z wzajemnością;)

      Powodzenia i napisz, jak zacznie Ci się to udawać - potrafisz na pewno, spróbuj, szczęśliwsza będziesz i życie stanie się bardziej kolorowe:)
      Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki:)

      Usuń