czwartek, 1 sierpnia 2013

Dobry dzień

   Słońce niepewnie zagląda przez okno do sypialni...Niby rolety mają za zadanie do tego nie dopuścić, ale temu jednemu promykowi udało się przedostać. Jak tu dalej spać? Onieśmiela mnie to słońce, zawstydza, cieszy, irytuje też. Takie różne odczucia, z których życie się składa.
Wstaję, cichutko wychodzę z łóżka, zamykam drzwi, niech mój mąż jeszcze pośpi. W pokoju na przeciwko śpi synek - śpi słodko a kołdra jak zwykle na podłodze. Podnoszę ją, okrywam jego nogi, zamykam drzwi. Za chwilę zrobię sobie kawę...Otwieram okno w kuchni, zapraszam do siebie słońce - "jak już tak bardzo chcesz, to wchodź":) Zaprzyjaźniony kot wskakuje na dach klatki schodowej, zagląda mi w oczy, na śniadanie czeka;)
Sąsiad na rowerze jedzie po zakupy, jak zwykle rano. Sąsiadka już wróciła, niesie w torbie pewnie świeże bułeczki, na które czeka jej mała córeczka... Na drzewach czerwieni się już jarzębina- "półmetek wakacji" - myślę sobie, za miesiąc wrócę do pracy.Wiatr dziś wieje dość silny, odpycham myśli o nadchodzącej jesieni. Cieszę się każdą chwilą tego lata, czerpię z nich jak najwięcej. Cieszy mnie pająk, którego się boję , ale przecież zimą go nie zobaczę i zatęsknię pewnie nie raz. Winogron jeszcze zielony, oplata mój balkon i nie chcę, by dojrzewał, bo to zwiastun końca wakacji będzie.
Rozmyślam, co dziś będziemy robić, co zjemy na śniadanie i kto pojedzie do sklepu? Śliwki od mamy leżą w koszyku, może drożdżówkę upiekę? Stale coś analizuję, myślę, zastanawiam się, tysiąc pytań kłębi się w mojej głowie a tylko kilka odpowiedzi na nie znam. Jeszcze dużo muszę przeżyć, by wiedzieć jak na nie odpowiadać, bo przecież kiedyś może zapytać o coś syn.
Lubię takie ciche poranki, te swoje rozmyślania, to bycie sam na sam ze sobą. Lubię każdy dzień, dzień, który jest zawsze zagadką, któremu stawiam czoło i który zawsze dostarcza mi odpowiedzi na któreś z pytań. Mój kolejny dzień, za który zawsze dziękuję.



8 komentarzy:

  1. Lubię Ciebie czytać, ja mam życiowy zakręt i mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Wolałabym żeby los mnie już nie doświadczał. Wstaję rano i staram sie, czasem wręcz zmuszam się do uśmiechu... praca, blog, biegi to moje oderwanie od rzeczywistości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolegotko, trzymam kciuki, byś znów wyszła na prostą.
      Pozdrawiam serdecznie:*

      Usuń
  2. U mnie też jakoś dziwnie w życiu,,,ech,,,ale za pająkami to jednak tęsknić nigdy nie będę!!!hihi,,i powiem dość żartobliwie-"nie myśl tyle,bo Cię porwą motyle!"
    Serdeczności***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Margo, czarna seria, czy co? Wszystkiego co najlepsze życzę:*

      Usuń
  3. KAsiu jak Ty pięknie piszesz....zaczytuje się w każdym słowie:)
    A jesień...też chcę żeby przyszła jak najpóźniej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Jesieni nie lubimy, bardzo nie lubimy;)

      Usuń
  4. Pięknie piszesz i piękne zdjęcia robisz! Dziękuje, że mnie odwiedziłaś, ja zostanę u Ciebie na dłużej:) A jesień bardzo lubię, za tajemnicę, wytchnienie, zmianę... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:)
      Zapraszam serdecznie w swoje progi, chętnie też Ciebie odwiedzać będę, może nauczę się w końcu lubić jesień?;)
      Pozdrawiam.

      Usuń