niedziela, 1 września 2013

Ale to już było

 "Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy:
- Jak ten czas szybko mija! – a to my mijamy.."
(S.Jachowicz)

Wczoraj moczyłam stopy w morzu, dziś śladu po nich na piasku już nie ma, jutro, kiedy będę jechać z synem do szkoły, żółty liść spadnie na szybę w moim aucie.

Kiedyś, kiedy już weszłam w ten oczekiwany okres bycia nastolatką, zawsze 28 sierpnia wspólnie z przyjaciółmi rozpalaliśmy nad rzeką ognisko i to było takie nasze pożegnanie wakacji. Tańczyliśmy, śpiewaliśmy, ktoś płakał, ktoś grał na gitarze i śpiewał  "Nie płacz Ewka", ktoś znalazł miłość swojego życia i się rozstać musiał, bo miłość z innego miasta była i tylko w wakacje babcię odwiedzała, ktoś inny właśnie dotychczasową miłość porzucił.
I wesoło było i smutno zarazem. I narzekaliśmy na to, co nas czeka (z góry wiedzieliśmy, że nic dobrego z tego nie będzie, skąd?) i wspominaliśmy to, co było.
Marzyliśmy o tym, by czas cofnąć  albo zapaść w sen jesienno - zimowy.
Marzyliśmy o tym, by ktoś ogłosił przedłużenie wakacji a tym samym skrócenie roku szkolnego.

Bez uśmiechu przekraczaliśmy progi naszych szkół - ja, Jolka, Agnieszka, Julka, Marek, Janusz tu,
Anka, Daniel i Marcin w Białymstoku, Magda we Wrocławiu, Julita w Warszawie. 
Staliśmy na tych apelach w białych bluzeczkach i słów dyrektora nie słyszeliśmy. Dźwięki gitary, trzask palonych gałęzi i nasz śmiech zagłuszały monolog przedstawiciela rady pedagogicznej...
Wiedzieliśmy, że coś skończyło się bezpowrotnie, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że coś się też zaczyna....

Dziś, po 20 latach nadal jestem uczestnikiem tych westchnień za mijającymi dniami, za tymi chwilami beztroski.
I  widzę smutną minę mojego syna, który już tęskni za tym letnim, przyjemnym i beztroskim czasem...
I dni do kolejnych wakacji odlicza, i zdjęcia przegląda, i wspomina już;)

I tak jak ja,  przypomni sobie o tym za jakiś czas i zrozumie, że w życiu tak już jest, że coś się kończy a coś zaczyna i trzeba dać każdemu dniu szansę...


A ja jutro z taką oto elegancją, radością i zwinnością zamierzam wskoczyć w ten nowy rok szkolny - i jako mama i jako pedagog;)
Czego też życzę Wam i Waszym dzieciom:)

32 komentarze:

  1. Cudownego roku szkolnego.
    Śliczne zdjęcie, piekny wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Le PetitKo:*
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. pięknie napisane mam wrażenie jakbyś i o mnie pisała,tamte lata tamte wspomnienia czas leci nie ubłagalnie i cieszmy się z tego co mamy kim jesteśmy a dzieciom swoim przekazujmy to co najcenniejsze.Córcia moja już przygotowana na jutrzejszy dzien jest nowa bluzeczka biała,czarna spódniczka i balerinki tradycja w pełni zachowana.

    miłego niedzielnego wieczorku i owocnej pracy i nauki dla syna.

    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci s.d.:)
      Każda z nas ma jakieś wspomnienia dotyczące tych magicznych młodych lat;) i są one zazwyczaj podobne, bo wszyscy podobnie czas wolny spędzali.
      Córci Twojej życzę samych ciekawych dni i przeżyć fantastycznych w tej szkole.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za miłe odwiedziny - zapraszam!:)

      Usuń
  3. Święte słowa Kasiu :)
    Dla nas jutro zaczyna się nowy etap - przedszkole. Niby stres powinien być mniejszy, bo rok żłobka za nami, to jednak nowe przeraża.
    Dobrego roku szkolnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damarku, trzymam kciuki za ten nowy etap, wytrwałości życzę i samych miłych chwil:)
      Dziękuję i pozdrawiam:*

      Usuń
  4. Wrzesień nieodmiennie kojarzy mi się z jesienią której nie lubię ale ja zawsze choć wakacji zawsze mi mało było cieszyłam się z powrotu do szkoły, do kolegów ze szkolnej ławy, do tego rytmu obowiązków, chwil relaksu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hally, no Ty to chyba kujonkiem byłaś, co?;)
      Ja tam jesieni nie lubiłam i chyba nie polubię już, a powrót do szkoły to był dla mnie stres i niechęć ogromna i tęsknota, za tymi letnimi dniami, która ciągnęła się w nieskończoność...aż do kolejnych wakacji, i tak w kółko...;)

      Pozdrawiam i ściskam:***

      Usuń
    2. Gdzie tam kujonkiem...ja tylko za tymi znajomymi ze szkolnej ławy tęskniłam...za tym rytmem całym....a jesieni nie lubię tak jak i Ty:P

      Usuń
  5. aż się łezka w oku zakręciła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julcia!!! Jak fajnie, że jesteś i tu!!!
      Fajne wspomnienia mamy, na zawsze w nas zostaną, prawda? W sumie, to wiele wspólnych przeżyć nas łączy, fajne to czasy były.... a my to się w sumie mało zmieniłyśmy, nie sądzisz?;)
      Całuję i wpadaj tu do mnie jak najczęściej :****

      Usuń
  6. Czas tak leci szybko, że trzeba jak najwięcej zapamiętywać z tego życia - dziś zakładasz białą koszulę dziecku na rozpoczęcie roku szkolnego a jutro ono zakłada swojemu ;)
    Ja też nie lubiłam tych powrotów wakacyjnych.

    Piękne masz wspomnienia, fajnie sie Ciebie czyta, ale to już wiesz.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda - wczoraj śpiewałam przy ognisku piosenki grupy "Perfect", dziś to już tylko wspomnienia są...ale jakie!;)
      Ważne, żeby mieć co wspominać i starać się, by nasze dzieci tez miały do czego wracać po tych 20 latach.

      Dziękuję Ci za miłe wizyty u mnie, coś przez skórę czuję, że się kiedyś mogłyśmy spotkać, wiesz?;)
      Ściskam:*

      Usuń
  7. Mega cudne zdjęcie:))Pięknie piszesz,,,pięknie,,tak lekko i zwinnie!
    Teraz to tęsknimy za szkołą,ale kiedyś tylko i wyłącznie za wakacjami !Buziaki*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margolciu, dziękuję Ci:)
      Ja nawet teraz za szkołą nie tęsknię - od wczoraj jestem już w niej codziennie, kto by pomyślał;) Za to za wakacjami tęsknię od września do czerwca;)
      Całuję:*

      Usuń
  8. Dla mnie rok zawsze zaczynał się od września! Dobrego pierwszego dnia szkoły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:*
      Ja w tym roku szkolnym zawsze czerwiec lubiłam;)

      Usuń
  9. jaki piękny post stworzyłaś ...chyba wszystkim nam podobnie w duszy gra teraz .... mój syn musi go sobie przeczytać ....u nas też pożegnanie było i żal i teraz tęsknota wielka .....i ognisko na pożegnanie .......no a fotka miszczoska!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filipinko, jak Cię miło widzieć:))))
      I tez będziecie mieli co wspominać za kilkanaście lat, fajna sprawa.
      Twojemu F. samych radosnych dni w szkole życzę i odliczam razem z nim dni do czerwca;)
      Całuski gorące na przekór temu co za oknem moim:***

      Usuń
  10. Świetny post, a fotografie niezwykłej urody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję i zapraszam do siebie zawsze!:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Piękny post zresztą nie tylko ten ;)
    Bardzo wzruszające posty które zapadają głęboko w pamięć

    pozdrawiam
    http://mojezycieipasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Sylwio:)
      Cieszę się, że Ci się u mnie podoba, przychodź, kiedy tylko najdzie Cię ochota:)Dziękuję za miłe słowa - uskrzydlają bardzo:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Kasiu, zdecydowanie profil bloga dla Ciebie. Miło się tu zagląda i wciąż mam niedosyt.
    Pełne uczucia, prawdy i miłości słowa tu zawierasz. Felietony z życia wrażliwej Kasi***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko, zapraszam, uwielbiam Cię gościć u siebie:*

      Usuń
  13. Dla mnie też zawsze wrzesień był miesiącem początku. Wcale nie styczeń. Jakoś tak ten wrzesień zawsze mi był bliski. Przeznaczenie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wrzesień był zawsze miesiącem końca - laby, beztroskich dni, ukochanego lata i wszystkiego miłego;)
      U Ciebie to ewidentnie przeznaczenie, ale u mnie?;)
      Pozdrawiam:*

      Usuń
  14. Jakbym czytala o swoich odczuciach z dawnych lat..na zakonczenie wakacji tez ognisko robilismy i z paczka przyjaciol trzeba bylo sie rozstać bo zwykle połowe wakacji u babci i dziadka siedzialysmy na wsi..a szkola troche cieszyła bo kolezanki,koledzy ale tez bylo odliczanie dni do wakacji i kolejnych itd.ja teraz tez uwielbiam okres wakacji i moje dlugie wakacje w zwiazku z tym ze tez uczę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam u siebie:)
      Ogniska kiedyś były na porządku dziennym - fantastyczny czas najczęściej się z wakacjami kojarzył i tym odliczaniem do kolejnych....
      Chociaż i tak szczęściarami jesteśmy, że nasze urlopy tak długo trwają;)
      Pozdrawiam i zapraszam
      K.

      Usuń
  15. Tak pięknie piszesz Kasieńko... I jak zwykle szklanka jest u Ciebie do połowy pełna. :) PZDR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko:)
      Ściskam:*

      Usuń
  16. Szkoda zapadać w ten sen, bo kto wie, co się wydarzy?
    Nawet w ponurą jesień i mroźną zimę dzieją się piękne rzeczy ;-)
    Życzę Ci sił na ten nowy rok szkolny, Kasiu!

    OdpowiedzUsuń