sobota, 7 września 2013

Dwa światy

- (...) Ja nie wiem, na jakim ty świecie żyjesz, że tak ludziom ufasz i starasz się przykrości innym nie robić. To takie głupie jest - usłyszałam ostatnio od koleżanki.
Przecież ci ludzie to by cię najchętniej w łyżce wody utopili. Uśmiechają się do ciebie a tylko się odwróć, nóż w plecy gotowi wbić.
Mówiłam ci, że ta pani X stwierdziła ostatnio, że ci, co to jedno dziecko mają i pracują, to nic o biedzie nie wiedzą, mówiłam ci?? A czy ty wiesz, że na pewno ciebie miała na myśli, bo tak zaakcentowała to nawet i wiedziała, że ci przekażę.
Na twoim miejscu bym jej powiedziała, co sądzę na ten temat, przecież twoje dziecko, twoja sprawa. Powiesz jej?
- NIE!
- O masz!, zejdź na ziemię dziewczyno, przejrzyj w końcu na oczy, ludzie dzisiaj są nieżyczliwi, chamscy i zawistni bardzo i się śmieją z cudzego nieszczęścia, nie widzisz tego?

Myślę, i myślę, i myślę i może faktycznie nie widzę? Bo przecież uśmiechem staram się obdarzyć i panią w sklepie, i rodzica, który po dziecko do szkoły przychodzi, i sąsiadkę, i koleżankę z pracy, i przypadkowego przychodnia, z którego wzrokiem mój wzrok się spotka, i niczego złego w tych ludziach nie widzę. Może powinnam się odwrócić i poczekać na ten nóż, który to niby mam poczuć w plecach...

Bo jak mam powiedzieć źle o tej pani ze sklepu, która ważąc mi mięso po cichutku szepnie "Tego bym nie brała, proszę wziąć to, to dzisiejsze jest".
Czy ten rodzic, który przychodzi po dziecko do szkoły i po stokroć dziękuje mi za przekazaną informację o synu i poświęcony mu czas, może czekać na moje potknięcie i się z tego śmiać?
A czy sąsiadka, która poprosi mnie od czasu do czasu o podwiezienie do sklepu i w zamian bukiet kwiatów z ogródka przyniesie, czekoladki kupi, może mieć w kieszeni nóż schowany?
I koleżanka z pracy, która przywita mnie serdecznie z rana, pomoc zaoferuje, herbatę gorącą zimą zrobi, bo mój gabinet przecież taki chłodny jest, czeka tylko na to, by z ukrycia mi dokopać?
A człowiek, którego mijam i który krzyczy za mną, że mi coś wypadło z torebki i leci z tym czymś pomimo wieku swojego nie najmłodszego może być chamski?

I czy faktycznie, błędem jest to, że każdą wpadkę ludzką (bo i mi nie jest to obce)  próbuję usprawiedliwić raz i drugi, i trzeci?
I jeśli człowiek drugi zawiedzie, to mu koło ratunkowe rzucam, by się chwycił i przemyślał, jak już na ten brzeg wyjdzie, to też moja naiwność?
A jak już stanie na tym lądzie ów człowiek i nie pomyśli, to ten ból i gorycz, którą powinien czuć on czuję ja, to wtedy powinnam mu się odpłacić pięknym za nadobne? Tylko po co? Co to zmieni? Czy wtedy smutku już nie poczuję?
Chyba poczuję dwa razy mocniej...

Na jakim ja świecie żyję?
Kiedy w końcu na ziemię zejdę?
A może właśnie zeszłam już i powinnam pomóc koleżance zejść?
A może to ona powinna mi pomóc?
A może któraś z nas zakazany owoc zjadła i inaczej zaczęła świat postrzegać?
Bo która z nas w świecie realnym żyje?
A może są dwa światy i każda z nas widzi w nim swoją panią X i na nią natrafia?



Moi mili, szykuję Wam jesienną niespodziankę w podziękowaniu za to, że mnie odwiedzacie, zostawiacie swój ślad i wracacie do mnie:))))
Niebawem pierwsze CANDY   - zabawa będzie się odbywać na moim blogu i na fb.
Pozdrawiam Was serdecznie:*








31 komentarzy:

  1. Chciałabym mieć do czynienia tylko z takimi ludźmi jak Ty Kasiu :* Nie zmieniaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, dziękuję Ci:***
      I Ty się nie zmieniaj:)

      Usuń
  2. I dzięki takim ludziom życie staje się weselsze, lżejsze, wspanialsze..A te wszystkie mruki, gbury i smutasy które są wkoło nas brrr. Wiadomo że nie zawsze mamy siłę i ochotę na uśmiech,rozmowę bo problemy jakieś nas gnębią, bo w głowie myśli sto...Ale też jak mogę staram się być wesoła, uśmiechnięta, pomagać innym. A z tą deską ratunku czy tam kołem to różnie bywa..wszystko zależy co się stało i czy naprawdę mam ochotę i siłę je komuś dawać. Pięknie to napisałaś i zdjęcia super! Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ważne słowa - czy mamy siłę i ochotę komuś te koło rzucać. Ja zawsze rzucam, tylko potem rozważam, czy rzucić raz jeszcze, czy dać sobie spokój - niech tonie delikwent;)
      I stronię od gburów i smutasów - bo cień rzucają na życie moje;)
      Dziękuję Asiu za mądry wpis Twój:)

      Usuń
  3. Boże jakie śliczne te zdjęcia...a pierwsze mnie powala na łopatki dosłownie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :)
      Pozdrawiam serdecznie:*

      Usuń
  4. pięknie pani piszę. Czuję się zaszczycona, że ktoś taki zawital w moje skromne progi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Panno Ktoś:)
      To ja się czuję zaszczycona - zapraszam serdecznie do mnie zawsze, kiedy tylko znajdziesz czas i ochotę:)
      Pozdrawiam... i zawsze wpadnę z rewizytą:*

      Usuń
  5. Miałam nosa jak Ci pierwszy raz napisałam, ze musimy być podobne. Ja taka sama...tyle razy dostałam po tyłku, a jakoś się nauczyć nie mogę...ciągle te same błędy popełniam. A właściwie czy to są błędy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, łączy nas coraz więcej jak widać;)
      Ja też po tyłku dostałam i się nauczyłam już i unikam tych, którzy mi życie zatruć mogą a lgnę do tych, od których blask bije po oczach;)
      Całuję:*

      Usuń
  6. zazdrość kłamstwo obłuda jest dookoła i nawet w najbliższym gronie rodzinnym odczuliśmy z mężem na własnej skórze ze z rodziną to tylko najlepiej wychodzi się na zdjęciu.....niewyobrażalna zazdrosc ich zżera bo to co mamy zawdzięczamy swojej ciężkiej pracy - oni siedzą leżą i czekają jak ktoś im coś da.....a tak w życiu niema...
    miłej niedzieli życzę.
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej jestem i ja świadkiem tego niestety - zazdrość była, jest i będzie, nic na to nie poradzimy. Jedyne co możemy zrobić, to robić swoje i nie brać tego zbytnio do głowy, chociaż to trudne bardzo, tym bardziej, jeżeli zazdroszczą najbliżsi, wówczas umiera powoli wiara w ten świat....
      Ja zawsze powtarzam, że ci, co interesują się za bardzo naszym życiem często są swoim rozczarowani i to chyba prawda jest....

      Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za pozostawiony ślad:)
      Zapraszam zawsze!

      Usuń
  7. Kasiu Ty wiesz jak jesteś mi bliska...ja naiwna jestem bardzo...ale co tam....dobrze mi z tym:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu dobrze na ten świat patrzysz .... ja wierzę, że dobro wraca i to w dwójnasób i wcale noży schowanych nie upatruję ... czasem ludzkiego zachowania nie rozumiem, ale czy dlatego mamy się zmieniać? Zostań Serce taka jaka jesteś, bo dobry człowiek z Ciebie jest :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oluś, ja też wierzę, że dobro wraca, ba!, nawet doświadczyłam tego nie raz, sama się zdziwiłam, że tak szybko wróciło;)
      Ja też noży nie szukam i sama ich nie noszę, co najwyżej szpilki;)
      Dziękuję Ci za te słowa, miód na moje serce położyłaś:*
      Ściskam mocno:***

      Usuń
  9. Kasiu co człowiek to obyczaj ...życzę Tobie i sobie abyśmy spotykały na swej drodze uzbrojonych jedynie w uśmiechy ,ludzi ....ale może masz naprawdę dużo szczęścia i trafiasz po prostu na dobrych ludzi ,a koleżanka mogła mieć go już mniej i stąd jej rady ??? w każdym razie nie zmieniaj się nie warto ,bo potem nie lubiłabyś samej siebie :))))buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakie mądrości piękne:) Aga jak dobrze, że wróciłaś do nas :)

      Usuń
    2. Filipku, nie zawsze na tych dobrych trafiałam ale się nauczyłam rozróżniać, można powiedzieć, że prawie po mistrzowsku;)
      A zmieniać się chyba nie będę, może tylko z lekka nad asertywnością popracuję;)
      Dziękuję Ci za wizytę u mnie:)
      Całuję:***

      I też się cieszę, że jesteś Agusiu - jedyny plus jesieni, że powróciwszy z wakacji możemy się spotkać tu:))

      Usuń
    3. nawet nie wiecie jak się cieszę że WAS poznałam przez to szklane okienko !

      Usuń
    4. I ja się cieszę Filipinko, i ja!!!:*

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia,,,a no tak już jest,że nie znamy przecież do końca samych siebie,tak więc i innych również:)Buziaki ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Margolciu, mądrze piszesz jak zawsze:)
      Całuję:***

      Usuń
  11. Kasiu, jak zwykle po przeczytaniu Twojego tekstu musiałam zastanowić się parę chwil, zanim coś Ci napiszę. Tym razem rozmyślałam o zaufaniu, życzliwości lub jej braku, sposobie na życie i samotności. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa i czerpiesz radość żyjąc (starając się żyć) z ludźmi w harmonii, odwdzięczając się prostymi(a jakże ważnymi w życiu)gestami, rzucając koła ratunkowe. Dzięki temu nie czujesz się samotna. Nie wyobrażam sobie jak ja czułabym się okropnie żyjąc z myślą, że otaczają mnie wyłącznie ludzie źli, żerujący na moim nieszczęściu, cieszący się z moich niepowodzeń. Mimo, że wiele razy zapłaciłam już za zaufanie innym nie wyobrażam sobie życia w samotności, bez wiary w dobro. PZDR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bez wiary i miłości nie da się żyć.
      Cieszę się bardzo, że do mnie wpadasz, dziękuję Ci Dorisku mój:*

      Usuń
  12. Wierzę, że ludzie są dobrzy, przecież z miłości i pożądania stworzeni.
    Lubię grę w otwarte karty i lubię happy endy, tylko raz w życiu mi się to nie udało, tylko raz w życiu trafiłam na prawdziwe zło, zamknięte w człowieku. Poddałam się nie chcąc ulec pokusie bycia równie złym. Dobrze mi teraz.
    I dobrze mi czytając Cię Kasiu i spoglądając na pierwszy TU komentarz***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam ;)
      A to, że trafimy czasem na nieodpowiednie osoby, uczy nas wiele, doświadcza zapewne też i nauczkę na przyszłość daje, byśmy uważali...
      Ja się też zawiodłam i też raz i mam nadzieję, że to był ostatni raz, czego sobie i Tobie życzę Dorotko:***

      Dziękuję :)

      Usuń
  13. Bo ważne jest, jaki stosunek do życia mamy, jak je postrzegamy, jakimi ludźmi sie otaczamy - ot i cały sukces.
    Jak narzekasz, to nigdy nie będziesz umiał cieszyć się dniem codziennym, jak przyjmujesz go takim jakim jest, łatwiej pokonasz przeciwności losu - doświadczyłam tego, praktykę zaliczyłam na 6 ;)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kolejny mądry wpis:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amen!;)
      Pozdrawiam i ja i dziękuję bardzo za wizytę miłą:)))

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam serdecznie :)

      Usuń