czwartek, 31 października 2013

Rozmawiaj, póki żyją...


Nigdy już mi nie powie, jak długo mam smażyć grzyby na wigilię, by były "w sam raz".
Nigdy już nie poczuję Jej zapachu, Jej oddechu, nie usłyszę, jak mówi sama do siebie, bo lubi rozmawiać z ludźmi inteligentnymi przecież :)
Nigdy już nie doradzi, nie pocieszy, nie nauczy  - a przecież skarbnicą wiedzy była.
Nigdy nie podzieli się ze mną swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami a przecież tak bardzo brakuje mi Jej mądrości.
Babcia moja....

Nigdy nie rozweseli dowcipem o Sierżancie Waleszko, którego uwielbiał.
Nigdy też nie przypomni, na czym polega zabawa w "dupniaka";)
Nie usłyszę Jego donośnego śmiechu, Jego głosu i słów.
Nigdy mnie już nie przytuli z całej siły i buziaka szczerego nie da.
Wujek mój....

Nigdy nie powie, że jestem jego ulubioną synową;)
Nigdy już kartki z życzeniami świątecznymi od Niego nie dostanę.
Nigdy już ze mną nie pożartuje i nie powspomina, jak zabiegał o względy żony swojej.
Nigdy mi już nie zaśpiewa.
Teść mój...

A kiedy żyli, byli tuż obok, nie myślałam o tym, że może przyjść taki czas, że Ich zabraknie.
Człowiek żyje i nie jest świadom tego, że na tym świecie jest tylko gościem, że przyjdzie czas taki, że będzie musiał świat ten opuścić i że opuszczą go też bliscy...
Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, bez refleksji i zadumy.

A kiedyś przecież ta babcia prosiła, by posiedzieć z nią chwilę, porozmawiać - czasu nie było.
I wujek prosił, by zostać chociaż te 15 minut dłużej - śpieszył się człowiek do innych obowiązków, które mogły poczekać, teraz to wie..
I teściowi zależało na tym, by mógł częściej ciebie widzieć - wykręcał się człowiek pracą i innymi duperelami, o których nie pamięta, widocznie nie warte tej pamięci są.

Teraz chciałby porozmawiać, posłuchać, pytań kilka zadać, pośmiać się i powspominać - i robi to często, niestety bez odpowiedzi z tamtej strony już.
A wystarczy czasem zatrzymać się na chwilę, odłożyć pewne rzeczy na bok, by potem mieć satysfakcję z tego, że każdą minutę swojego życia wykorzystało się najlepiej jak mogło - rozmawiając i słuchając....póki żyją, póki my żyjemy....
Uczę się tego.



40 komentarzy:

  1. Mądre to jest, co piszesz, bardzo mądre - głupoty dnia codziennego przysłaniają nam rzeczy najważniejsze.
    Dziękuję za ten post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za Twoje słowa:)

      Usuń
  2. Tak, ja też nie raz o tym myślę, że zawsze mamy dla bliskich za mało czasu, mimo, że wydaje nam się, że poświęcamy go tak dużo... Ten post idealnie wpasowuje się klimat, jaki tworzy jutrzejsze święto. Ten dzień sprzyja takim refleksjom, niestety potem często o tym zapominamy. Dzięki, że nam to uświadamiasz tymi słowami. Ściskam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś, kiedyś, w ważnym momencie postanowiłam, aby każde pożegnanie wyglądało jak ostatnie, a prośba o rozmowę, bycie, spojrzenie została spełniona. Staram się z całych sił, i te odejścia odrobinkę mniej bolą. Tulę kochana stęskniona:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się staram odwiedzać, rozmawiać, częściej niż kiedyś, bo świadomość przemijania mam...
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  4. no i pełno wzruszeń dookoła nas .......i to jest właśnie TA MAGIA .....buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś w tym dniu...coś magicznego.
      :***

      Usuń
  5. wzruszyłam się ... dziękuje Ci za ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba mieć Twoją wrażliwość ,żeby to wszystko dostrzec:))))buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą Kasiu :)
    W tym roku straciłam bardzo ważną osobę w moim życiu i jutrzejszy dzień będzie najcięższym Dniem Wszystkich Świętych jak do tej pory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim" - ktoś mi powiedział te słowa, jak straciłam też ważną dla mnie osobę...
      Ściskam z sił całych ♥

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Z życia, a życie jest piękne, tylko mało doceniane czasami...
      Ściskam Olu:*

      Usuń
  9. Też bym się tego chciała nauczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy za późno nie jest:)

      Usuń
  10. Chyba uczymy się tego całe życie. Gonimy wciąż za czymś, wyznaczamy nowe cele w życiu, ale dzięki takim świętom jak to dzisiaj możemy choć na chwilę przystanąć, zapomnieć o tej całej gonitwie i zrozumieć na nowo, co jest tak naprawdę ważne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też się uczę wiesz...gdy miałam 18 lat odeszła moja babcia, pamiętam że jeżdziłam do niej do szpitala i godzinami siedziałam, rozmawiałam bo wtedy była dla mnie najbliższą osobą w domu która umiała pocieszyć, i gdy odeszła wydawało mi się, że życie nasze legło w gruzach i nasz dom już nigdy nie będzie taki jak był..No i coś w tym było, wiele się pozmieniało ...Mijały lata odchodziły kolejne bliskie mi osoby, dziadek jeden, drugi...Wydaje mi się, że zrobiłam wszystko co mogłam, pomagałam. Jakoś tak się złożyło, że i z jednym i z drugim prawie do końca byłam. Z dziadkiem jednym mieszkałam, drugim opiekowałam się do końca gdy rak go zżerał. Bardzo ciężko mi w ten dzień dzisiaj, gdy jeżdżę na cmentarz z dziećmi zapalamy światełka, wiele wspomnień wraca, jakoś znacznie silniej odczuwam brak bliskich mi osób..No a teraz pisząc ten komentarz same łzy cisną mi się do oczu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, rozumiem Cię doskonale, nic nie zapełni już pustki po tych, którzy odeszli a dzień taki jak ten, najbardziej nam o tym przypomina i wiele byśmy dali, by ci, którzy odeszli mogli być z nami nadal, ale się nie da...
      Pozdrawiam i dziękuję...♥

      Usuń
  12. Post, który zmusza do refleksji w zabieganym świecie.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba przystanąć, choć na chwilę...
      Pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  13. Kasiu, ja chcę czytać Twoje książki!
    Pisz, pisz, pisz....
    To, co ja chciałam powiedzieć, to co się kołacze po sercu, ujęłaś tak pięknie w słowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, bardzo, kochana ♥
      Za Twoją obecność, za to, że mnie odwiedzasz, za słowa Twoje - miło mi okropnie:)
      Dzięki takiej motywacji chce się pisać, bo już ostatnio wątpliwości mam...;)
      A jak książkę wydam (jakąś), to wyślę Ci egzemplarz z dedykacją :***
      Pozdrawiam serdecznie ♥♥

      Usuń
  14. tak to już jest że doceniamy jak stracimy...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej tak jest niestety...
      Dziękuję Twoją wizytę:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Kasiu.... cios w serce dostałam...niespełna 5 lat temu....bolało i boli nadal..... z tym czasem co leczy rany trochę prawdy jest..po prostu....przychodzi wyciszenie..zaczęłam dostrzegać zachody słońca...i niebo piękne....i cieszę się każdym dniem podarowanym z moimi bliskimi....ale i boję się bardziej, że śmierć czeka za rogiem i znów przyjdzie tak nagle po Kogoś jak po mojego Tatę....:(....
    Stałam się jeszcze bardziej emocjonalna....
    ...i każdy listopad spędzam na rozmyślaniach i podsumowaniach....jeszcze bardziej i dobitniej niż kiedyś...ściskam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo Olu...:(
      I właśnie takie zdarzenia uświadamiają nam, jak kruche jest życie, jak szybko mija, jak my mijamy...I ja się z wiekiem boję coraz bardziej - chorób i śmierci i łapię się na tym, że myślę częściej o tym niż bym chciała.
      Ściskam i ja ♥

      Usuń
  16. Kasia wyświetla mi się, że obyś cudze dzieci uczył, a jak przyszłam to nic ????i nic nie rozumuję teraz ???? i w ogóle gdzie jesteś ????buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, chwilowo zaniemogłam sieciowo, ale ok wszystko u mnie;)
      Dziękuję za pamięć ♥

      Usuń
  17. Właśnie Kasiu, gdzie jesteś? Co się dzieje? Brakuje mi Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, wszystko ok:)
      Dziękuję za pamięć...♥

      Usuń
  18. Dzień dobry kochana! A raczej dobry wieczór!
    Nieczęsto łzy płyną po policzkach jak się czyta czyjś post.
    Ale tu płyną. Boto nie czyjś tylko Twój. I nie post ale apel.Dziękuję Ci za te słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za te słowa...:*

      Usuń
  19. Byłam wczoraj. Pomyślałam o tym jak będę żałowała, że nie miałam tyle czasu ile trzeba. Byłam długo, zasiedziałam się. Rozgadałam, wysłuchałam... Wykorzystałam te małe chwile jeszcze dane - puki są...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzeba - najczęściej jak się da...
      Pozdrawiam:)

      Usuń