piątek, 18 października 2013

Rozmowy zebrane

  Mam chwilę w pracy, wolną chwilę, hura! W sumie całe 15 minut, zanim na zastępstwo do świetlicy za koleżankę wejdę. Kanapki z domu nie wzięłam, a codzienne 8 godzin w pracy bez prowiantu ciężko mi schodzi.
Jadę do sklepu, zdążę coś kupić i wrócić.
Kolejka przy stoisku mięsnym ogromna, kurcze, nic to, stoję i patrzę, co wziąć. Po kilku minutach proszę o 5 plasterków salami. Pani kroi. kroi i chyba zapomniała liczyć, mówię, że 5 chciałam.
- Ojej, zamyśliłam się, jest (liczy) jedenaście, bierze pani, od przybytku głowa nie boli, salami dzisiejsze, pachnące, zje pani wszystko.
- Dobrze,  niech będzie 11.
W biegu łapię dwie bułeczki, płacę i wracam do świetlicy.
Zerkam na zegarek, mam czas, żeby przekąsić. Wyjmuję "obiadośniadanie" swoje i w tym czasie wbiega III klasa z podstawówki.
- Nie mamy religii, czekamy i czekamy i dyrektor powiedział iść do świetlicy!
- Co pani ma?
- Kiełbasę?
- To nie kiełbasa, to salami, nie widzisz? Pani ma salami.
- Pani je?????
- A co, nie jadła pani w domu?
- Salami...pachnie jak salami...(bierze i wącha)
- Dużo ma tego pani?  Pani to zje?
- I z pieprzem nawet, o tu, widzisz Martyna, to pieprz (paluszkiem dotyka).
- Lubię pieprz.
- Ja salami lubię.
- A ja nie jadłem, mama tego nie kupuje.
- CZY KTOŚ CHCE SIĘ POCZĘSTOWAĆ? - głos zabieram w końcu ja.

Każdy po plasterku wziął, skąd pani w sklepie wiedziała, że 11 będzie w sam raz?;)
***
- Kochani, chciałabym bardzo przeżyć jeden dzień bez Waszych kłótni, krzyków, tego bajzlu, wyzwisk, pisków i wrzasków. JEDEN dzień chociaż!
- Pani, a mogą być dwa?
- O! To moje marzenie - dwa dni, ale by było cudnie.
- To jutro i pojutrze będą - akurat dwa!

Co ja bym bez weekendu zrobiła?;)
***
- Dlaczego bijesz słabszych i niższych od siebie, co? Podskocz równym sobie, wyższym, pokaż jaki chojrak jesteś!
- Właśnie, pani dobrze mówi, pani przyprowadzi swoich kolegów ze szkoły i ci pokażą!
- Pani chodziła do szkoły też?????
- I koledzy byli????
- I żyją jeszcze??
- Bo mama mówiła, że kiedyś ludzie nie czytali i nie pisali, bo nie było długopisów i szkół też nie było, nawet z trudem mówili, to gdzie była pani szkoła?

Wtedy ludzie wiedzieli chyba, że mowa jest srebrem a milczenie złotem - wykorzystam tę wiedzę i ja na drugi raz;)





30 komentarzy:

  1. Tak pięknie Pani pisze ,tak prosto ; z serca....

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jak się pracuje z dzieciakami, takie historie się mnożą:) Matki małych dzieci, też powinny mieć weekend!!!!Ściskam i odpoczynku w ciszy życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie czas spędzasz, mimo tego, żeś głodna czasami ;)
    Takie sytuacje składają się na nasze życie i jak to mówią "Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia".
    Miłego weekendu - 2 dni wolne od wrzasków - luz!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami?;)
      To nic, dzieciory widać dbają o figurę swojej pani ;)
      Dziękuję Ci za mądry cytat - powiększy "grono" moich ulubionych.
      Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  4. :) Jak ja to dobrze znam... Ps, I tez często w pracy głodna chodzę. Kanapkę zabieram ale jakoś zjeść nie ma kiedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd my to znamy?;)
      Ściskam ♥

      Usuń
  5. Hi hi! Co jedna to lepsza:)! ...i to myślenie Dzieci o nas jak o dinozaurach!! !!:-)
    Kasiu odpocznij w weekend i podładuj baterie!!! Buziaki posyłam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Olu:)
      I Tobie miłego weekendu życzę :*

      Usuń
  6. Ależ się uśmiałam!!!Wyborne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fajnie jest móc w pracy się pośmiać - nawet w duchu, od razu inaczej się na świat patrzy :)
      Pozdrawiam ♥

      Usuń
  7. ale świetny post ...a wiesz Kasiu ja teraz tych malutkich spotykam, a to dwumetrowe gidyje i jak na nich patrzę, to mi się te głosiki cieniutkie przypomniają i ten przestrach w oczach jak nieprzygotowanie zgłaszali :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) jak patrzę na te dzieciory świetlicowe, to też się zastanawiam, jak będą wyglądały za lat kilkanaście, czym się będą zajmować i czy salami nadal lubić będą, bo niektórzy polubili we czwartek ;)
      Dziękuję Aga ♥

      Usuń
  8. I jak tu się nie uśmiechnąć?
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiech dobry na wszystko jest :)
      Ściskam.

      Usuń
  9. .buziaki -jeszcze weekendowe***..Kasieńko pamiętaj jutro o sniadaniu:)))!!!.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - odwzajemniam :*
      Postaram się pamiętać ;)

      Usuń
  10. I jak tu się nie uśmiechnąć??:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ..wieczornie cmoka zapodać przyjszłam ..i przypominam o drugim śniadaniu:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję ♥
      O śniadaniu zapominam nadal, niestety;)

      Usuń
  12. ..jakbyś zapomniała:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, skąd ja to znam...
    Ile się nauczyciel naznosi od uczniów,
    a i tak kocha:-)....
    Kawałek z weekendem bezcenny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocha i znosi...fajne to nawet;)
      Pozdrawiam i dziękuję za wizytę ;)

      Usuń
  14. Kasiu masz wiadomość na facebooku :)odbierz koniecznie jeszcze dziś !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerość dzieci jest piękna!

    OdpowiedzUsuń