czwartek, 9 stycznia 2014

Przepis na szczęście



Czym dla Ciebie jest szczęście? 



Michał, lat 8:
"Dla mnie szczęście jest wtedy, jak patrzę i widzę, jak moja siostrzyczka rośnie, moja Kasiunia, siostrzyczka moja kochana".
Ewa, lat 15:
"Szczęście? A co to takiego? Ja mogę powiedzieć dużo o smutku, o depresji, o tym debilnym świecie, ale o szczęściu? Hm, nic nie wiem..."
Mateusz, lat 15
"Szczęście to dla mnie zdrowie moich najbliższych".
Przemek, lat 16:
"Szczęście to dla mnie zamknięta szkoła, a najlepiej wysadzona w powietrze i kasa, dużo kasy"
Pani Irena, lat ok.50:
"Szczęście to ja wtedy osiągnę, jak czwórka moich dzieci znajdzie dobrą pracę, godną płacę i założy rodziny. Wtedy odetchnę i będę szczęśliwa. A teraz? Teraz to ja bombą tykająca jestem i modlę się, by dzieci studia i szkoły skończyły".
Pan Jan, lat 64:
"Szczęście to dla mnie pójść do apteki, kupić leki i dostać jeszcze resztę. Jaki kraj, takie szczęście. A co to w ogóle za pytanie niemądre?"
Pani Maria, lat 86:
"Szczęście to dla mnie każdy następny dzień przeżyty, to smak skórki chleba, której już nie pogryzę, którą żuję, "memłam", ale szczęśliwa jestem, że mogę jeszcze. Szczęśliwa jestem, jak mnie ktoś odwiedza, uśmiecha się do mnie, powie, że ładnie wyglądam i pachnę - najczęściej mówi to mój lekarz rodzinny. 
A Ty dziecko, jesteś chociaż szczęśliwa?"

                                                                                ****
A ja?
- myślę pozytywnie
- wierzę, że podołam trudnym sytuacjom
- jestem zawsze sobą, nie zakładam maski
- często się uśmiecham
- wierzę w swoje możliwości, porażki mnie nie zniechęcają, przeciwnie, mobilizują
- znajduję czas na naukę, na zabawę, na rozwijanie pasji
- wierzę, że to co robię ma sens
- koncentruję się na pozytywnych stronach swojego życia, przykrych sytuacji staram się nie roztrząsać
- pomagam ludziom i mam z tego ogromną satysfakcję
- dbam o siebie i nie robię niczego wbrew sobie, trenuję sztukę mówienia NIE
- nie narzekam na świat, uważam, że to ja steruję swoim życiem
- marzę i spełniam marzenia (ba! one same się wtedy spełniają)
- doceniam to, co mam
- nie porównuję się ze słabszymi, by nie popaść w samouwielbienie i nie porównuję się z lepszymi ode mnie, by się nie dołować;)
- dzielę życie z drugą osobą, a więc mam z kim dzielić szczęście :)
Wystarczy, by chociaż jedno z powyższych działań dotyczyło naszego życia i wtedy możemy mówić, że szczęśliwi jesteśmy.
Więc jestem szczęśliwa! 
I powiem Wam, że szczęście można odnaleźć, niezależnie od wieku i nigdy na to nie jest za późno.
A Wy? Czujecie się szczęśliwi?

A jeżeli macie wrażenie, że szczęście do Was jeszcze nie dotarło, to zapewniam Was, że idzie ono do Was, idzie wolno i małymi krokami, ale za to jest ogromne. Wyjdźcie mu naprzeciw, weźcie pod rękę i przyprowadźcie pod swój dach. Potem dbajcie o nie, pielęgnujcie je i cieszcie się każdym dniem a na pewno zamieszka ono z Wami na zawsze:)

PS. Niedawno w internecie tutaj natknęłam się na stronę, na której było zestawienie rzeczy, jakich ludzie żałują na starość. Jest to:
- lęk przed byciem szczęśliwym
- brak śmiałości w wyrażaniu uczuć i myśli
- brak odwagi, by prowadzić takie życie, jakie uważali za słuszne a prowadzili takie, jakiego oczekiwali od nich inni
- przejmowanie się tym, co mówią inni
- wplątywanie się w niepotrzebne kłótnie, sprzeczki, afery
- skupianie się na zadowoleniu innych, co prowadziło do zapominania o sobie
Mamy czas, by zmienić to, co zmienić można, by na starość niczego nie żałować.
Carpe Diem ♥




30 komentarzy:

  1. Jak zwykle ty tak napisane że czytam parę razy i uwielbiam :-)) U mnie szczęście czasami jest, czasami znika, czasami problemy, czasami radość, tak jak pewnie u każdego, ale mam cudowne dzieci i męża czasami też więc co tu narzekać szczęśliwa jestem :-) Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Asiu, że lubisz i wracasz tu :)
      A szczęście? Występuje pod różnymi postaciami, ważne, że Ci się udało je znaleźć.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Moje szczęście śpi od godziny po bardzo ciężkim dniu, a drugie relaksuje się właśnie zmywając naczynia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest szczęście, nawet dwa ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. w ogólnym rozliczeniu przymykając oko na drobnostki ..TAK ..mogę nawet powiedzieć że JA TO MIAŁAM SZCZĘŚCIE :))))))) buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś i masz i będziesz miała:)
      Pozdrowionka :*

      Usuń
  4. to ja czekam i liczę, że jak już dotrze do mnie, to ugną mi się kolana od tego OGROMNEGO szczęścia :) wówczas zarażę Ciebie jeszcze większym optymizmem, radością i szczęsciem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, bo tego, że dotrze, jestem pewna :)

      Usuń
  5. JA uważam się za szczęśliwą kobietę, żonę, matkę, córkę...czasem są złe dni, chwilę słabości, czarne myśli...ale staram się je odganiać i nie martwić się na zapas...ale dużo się jeszcze muszę nauczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczymy się całe życie, ważne, że szczęście odnajdujesz, że poszukujesz :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Jak zawsze mnie wzruszasz....niesamowicie mnie wzruszasz!!!Dla mnie szczęście to bycie we dwoje na dobre i na złe,,,bo to złe zawsze przychodzi i wtedy sprawdzają się bliscy.Szczęściem jest to,że wszyscy bliscy są drowi,rozwijają się i chcą być obok mnie.że się rozwijam,robię nowe rzeczy,uczę się i chce mi się zyć mimo bólu i choroby,Że jeszcze na mnie nie przyszedł czas:)Że moje dzieci rozwijają się,uczą się i mają wspaniałych przyjaciól,że mój maż mimo tego że ze mna jest jak jest,jest przy mnie i mnie wspiera:)))Widzisz,znowu piszę przez Ciebie zbyt szczerze:)Szczęściem,jest również to,że jakoś sobie radzimy finansowo i mogę w chorobie sobie pozwolić na leczenie prywatne.Bo niestety jest takie powiedzenie,że pieniądze szczęścia nie dają ale gdy ich nie ma to jest źle.....Czyli szczęście to,to,że żyję:)))I tyle:))))Tobie kochana życzę wiele szczęścia i miłości,przyjaźni i niespodzianek w życiu!!!Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa, za szczerość, uwielbiam czytać takie komentarze :)
      Szczęścia na kolejne lata Ci życzę, wielkiego i ciężkiego szczęścia!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Hm,,,ciężko mi coś napisać,myślę gdzie to moje szczęście,,,bywa, że jest przy mnie,,,,,ale chyba najważniejsze jest to,że jeśli człowiek ma na tyle sił aby samemu zadbać o siebie i chociażby wyjść na spacer,to już jest to ogromne szczęście! Buziaki Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to podobnie jak z tą skórką chleba - niektórzy ja obcinają, zostawiają jedząc kanapkę, a Pani Maria rozkoszuje się jej smakiem i szczęśliwa jest :)
      Pozdrawiam ♥

      Usuń
  8. Ja też od niedawna uczę się asertywności, dostrzegania piękna wokół siebie, cieszę się z małych rzeczy. Twój post pt. "Szczęśliwego Nowego Roku" i "Życzę sobie" czytam codziennie, takiego kopa mi dajesz, do pionu stawiasz!
    Dziś moim szczęściem jest udana rodzina i zdrowie - jestem szczęściarą, nie?;)
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jesteś szczęściarą :))) i obyś zawsze nią była Aniu :)
      A za miłe słowa dziękuję, mam nadzieję, że nie kopię za mocno ;)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Mieć z kim dzielić szczęście - bezcenne. Szczęście jest jeszcze większe gdy ktos cieszy się nim tak jak my a nawet bardziej. Pamiętam di tej pory uczucie kiedy coś bardzo mnie zachwyciło, odwróciłam głowę by powiedzieć "widzisz jakie to piękne?" ale nie było nikogo i od razu radość w sercu przygasła. Codziennie dziękuję w głębi duszy że mam teraz mojego męża - moją bratnią duszę i największego przyjaciela i naszych synów - najcudowniejszych na świecie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei pamiętam, jak stojąc w sklepie w kolejce do przymierzalni, wyszła z niej pani w wieku ok.lat 50, rozejrzała się, uśmiechnęła (ja odwzajemniłam uśmiech) i mnie zapytała: "Jak wyglądam w tej sukience? Możliwie?"
      Odpowiedziałam, że pięknie (prawdę powiedziałam). Ona na to:"Jak to mało do szczęścia potrzeba - nowa sukienka i ktoś, kto powie, że piękna w niej jestem..."
      Szczęście jest chyba większe, jak kogoś uczynimy szczęśliwym :)
      Pozdrawiam Cie serdeczni i dziękuję, że mnie odwiedziłaś.

      PS. Widziałam synów Twoich na blogu - masz rację, najcudowniejsi!

      Usuń
  10. lubie bardzo jak piszesz :)
    a szczescie - chyba kazdy je w jakims stopniu ma, tylko nie kazdy je widzi. i czasem potrzeba naprawde ogromnej zmiany perspektywy, zeby to pojac.

    usciski i pozdrowienia
    aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anetko, dziękuję Ci za te słowa mądre i za ocenę mojego pisania dziękuje też ;)

      Więc, kto jeszcze szczęścia nie odnalazł, niech bierze się do roboty!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Piękny post,absolutnie się zgadzam z Twoimi słowami,jeśli chce się być szczęśliwym,zawsze powód się znajdzie:)

      Usuń
    3. Prawda? ;)
      Dziękuję Ci bardzo :)

      Usuń
  11. Piękny post!
    Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości!!
    Pozdrawiam w Nowym Roku!!
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wszystkiego dobrego życzę :)

      Usuń
  12. Monika, lat 37: szczęście to uczucie tańczącego serca.
    Wielka radość wprawiająca to serce w podniebne piruety.
    I wdzięczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to napisałaś :)
      Dziękuję...

      Usuń
  13. Zawsze, kiedy ktoś pisze o szczęściu, przypominam sobie wypracowanie mojego syna jeszcze z początków gimnazjum, a był on napisał "NIE MA szczęścia w chwilach, ponieważ one przemijają, a szczęście to stan psychiczny, który jest zawsze osiągalny, zaś największe bariery przy dążeniu do niego stawiamy sobie sami” - zgadzam się z tą puentą jego rozważań w 100%. Nie zawsze umiemy i chcemy być szczęśliwi, ale Ono - to szczęście zależy tylko od nas.
    Znam ludzi szczęśliwych w chorobie, ubogich - oni potrafią dostrzegać to szczęście w sobie samych, sa jego demiurgami :)
    Wszystkim nam takiej umiejętności życzę, ale Tobie nie muszę, bo czytam uważnie, że MASZ :)))))))))
    Dobrego roku ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ONO zależy od nas :)
      Dziękuję Ci Maryś :*

      Usuń
  14. moje szczęście ma lat 16,drugie lat 40 a o trzecim zawsze marze:)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylko, to masz dokładnie tak jak ja :) Tylko to moje drugie szczęście deczko starsze ;)
      Dziękuję :*

      Usuń