środa, 12 lutego 2014

Słowa



Są wszędzie, nawet w głowie się piętrzą codziennie.
Są takie, które uskrzydlają, pomagają i wspierają.
Takie, które sprawią, że się ważni i potrzebni czujemy i, że kochani też.
Słowa, dzięki którym możemy zacząć dobrze dzień i tak samo go skończyć.
Słowa, w które wyposażeni zostajemy w dzieciństwie i niesiemy ze sobą przez całe życie, wracając do nich często. Traktujemy je jak motto, drogowskaz a wspominając je, mamy przed sobą twarz osoby, która je wypowiedziała.


Są też słowa, które w ułamku sekundy przewrócą nasz uporządkowany świat do góry nogami.
Słowa, które skrzydła podetną i przyczynią się do zrujnowania naszych marzeń.
Słowa, które mocą swoją mogą okaleczyć na zawsze.
Słowa, które jak gwoździe wbijane ranią i ból sprawiają i pomimo tego, że się je cofnie, ślad i blizna pozostają.

Nie zastanawiamy się jakich słów na co dzień używamy. Jakimi słowami rano witamy swoich najbliższych, mając tymże samym wpływ na ich cały dzień. Co mówimy w ciągu dnia? Jak mówimy?
Nie potrafimy niejednokrotnie powiedzieć wprost czegoś miłego i sami mamy trudnoci z przyjęciem komplementu od innych. Łatwiej jest nam  powiedzieć do dziecka „Masz szlaban” niż „Kocham Cię”.
I tak, jak nie cofniemy czasu, który płynie, tak samo nie cofniemy słów, które wyleciały z naszych ust. Może więc warto ważyć słowa zanim otworzymy usta by pozwolić im wylecieć? A może przemilczeć, zamiast powiedzieć i potem żałować?
Bo nie wiem sama, czy lepsza jest cisza, która zabija słowa czy słowa, które spowodują, że się w ciszy zamkniemy…

30 komentarzy:

  1. lubię słuchać tego co masz do powiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj dokładnie tak...ja własnie z tych ktorzy za szybko cos powiedzą potem żałuję, za rzadko mówię kocham, niepotrzebnie krzyczę ale staram się, staram...też kiedys miałam taki post :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, nie jesteś wyjątkiem, wiesz? Każdy z nas może to o sobie powiedzieć.
      A post poczytam, bo ciekawa jestem bardzo ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja zazwyczaj jak mam coś ważnego do powiedzenia myślę o tym naokrągło....układam sobie w głowie co mam powiedzieć....niektórzy jednak mówią żeby mówić i nie obchodzi ich to co inni czują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też układam, stale, prowadzę wewnętrzne dialogi i monologi, choć zdarza mi się zareagować szybko, bez namysłu, czasami żałuję..

      Usuń
    2. Oj mi też się zdarza...i zdarza mi się żałować, ale czasu się nie cofnie...

      Usuń
  4. słowa, słowa, słowa .... Twoje dziś bardzo trafne i prawdziwe :) Warto pomyśleć zanim coś się powie ... czy napisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę.
      Dziękuję :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy pomysł. U mnie praca wre z tiulami i pomponami. Zapraszam z rewizytą na http://mysweetdreaminghome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Z rewizyta wpadłam już, fajnie, fajnie, pompony mnie zauroczyły bardzo :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Tak to wszystko prawda co powyższe, ale jeśli słowem się nie da lub się nie umie, to może słowem pisanym lub jakimś gestem. Osobiście uwielbiam sytuacje rozumienia się bez słów oczywiście nie jako substytutu rozmowy :) a w kwestii wyrażania czegoś gestem proponuję obejrzeć niesamowity filmik, aż mi łezka poleciała po policzku http://www.nowness.com/day/2012/11/12/2583/sigur-ros-valtari

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa, gesty, mimika - jedno bez drugiego jakieś puste jest. Ton głosu jeszcze do tego...
      Filmik obejrzałam, podzielam Twoje zdanie o nim w 100%

      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Po ostatniej, weekendowej wizycie córki, na kuchennej tablicy pozostał napis "Kocham mamę i chleb ze smalcem" . Zostanie do następnego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja bym się tak podpisała, a do smalczyku jeszcze cebulkę :)))
      To takie zwykłe-niezwykłe ludzkie gesty, które uskrzydlają i nie pozwalają zapomnieć.
      Pozdrawiam Cię :*

      Usuń
  8. Pomysł z karteczkami do oderwania- bezcenny :)))) Piękny wpis ...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. podpowiem tylko że podobny tekst mam wydrukowany na papierze śniadaniowym dla córci i mojego m kiedy są w szkole i pracy...a śniadanko smakuje im wtedy wybornie tam bynajmniej mówią a ten Twój Kaan skopiuje jeśli pozwolisz do kuchni :)
    miłego niedzielnego popołudnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł Sylko z tym papierem śniadaniowym :)

      A ten pomysł z karteczką kopiuj, nie mam nic przeciwko temu, tym bardziej, że ja podobne karteczki kiedyś gdzieś widziałam, tylko nie pamiętam gdzie, może na studiach? Ale pomysłodawcą stuprocentowym ich na pewno nie jestem ;)
      Dziękuję za wizytę i pozdrawiam.
      ps. Jestem na fb znów ;)

      Usuń
    2. oooooooooooo cudnie już lubię bardzo:)

      Usuń
  10. Bywa, że delektowanie się ciszą jest wspaniałe,,,jednak uwielbiam wspólne rozmowy, na każdy temat.
    Mówienie bez namysłu, to chyba zła cecha, bo krzywdzi innych, a niezwykle ciężko jest wymazać przykre słowa, nawet po przeprosinach.
    Pięknie jak zawsze napisałaś :) ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, dlatego uważam, że słowa trzeba dobierać odpowiednio, by potem nie żałować. Ja czasami zbieram się długo, żeby coś komuś wyznać i potem jak zwykle, targają mną różne emocje...
      Dziękuję ♥

      Usuń
  11. zainspirowana do myślenia przed "gadaniem" - cudowny tekst!! Dzięki!!

    OdpowiedzUsuń