piątek, 7 lutego 2014

U schyłku


Sklep, w którym codziennie robię zakupy.
Sklep, w którym 30 lat temu pracowała moja ciocia i sprzedawała piękne dywany do salonów „elity”, bo tylko takim ludziom te dywany były zamawiane.
Dziś tu kupić można chleb i inne artykuły niezbędne do przeżycia.

I wczoraj, jak zwykle byłam w nim i ja. I One. 
Przyszły dwie. Stanęły przy owocach i oglądały mandarynki. Obracały je w dłoniach, wąchały, co jakiś czas zerkały na ich cenę. Ubrane w ciemnobrązowe wełniane płaszcze i w berety zupełnie niepasujące kolorystycznie do odzienia. I te kozaki, zniszczone i znoszone, z lekko wykrzywioną podeszwą. Małe, drobne, zgarbione staruszki. Każda włożyła do torebki po kilka owoców. Niezgrabnie opuściły stoisko warzywne, zaczepiając płaszczem o etykiety z napisami. Nawet tego nie zauważyły.
Ich twarze jak mapa, na której wiją się rzeki i tylko one. I te mądre oczy, w których dobroć zobaczyłam. Stanęły przy kasie z uśmiechem, którym mnie obdarowały. Wysypały na dłonie drobne pieniążki z portmonetek, które służą im raczej przez całe ich życie i które świadkiem tego życia były. Smukłe palce, spracowane i drżące.
- Weź kochanieńka ile trzeba, bo i oczy nie te i ręce niezgrabne – mówią do kasjerki.
Zapłaciły za mandarynki i wyszły.

Stare kobiety, które kiedyś być może były mistrzyniami uwodzenia. 
Kobiety, które kiedyś tak jak ja dziś czekały na najpiękniejsze chwile w życiu. 
Kobiety, które spełniały swoje marzenia i tęskniły za czymś niezdobytym. 
Kobiety, które swoimi młodymi dłońmi gładziły twarz ukochanego.
Kobiety , które nie myślały kiedyś o tym, że w płaszczach niemodnych i starych będą chodzić.
Kobiety, które dziś marzą tylko o tym, by jutrzejszy wschód słońca zobaczyć.
Kobiety, które delektując się mandarynką, przypomną sobie, by lekarstwo wziąć – wtedy ten poranek jutrzejszy bardziej realnym marzeniem będzie.

Patrzę na nie. Widzę, jak znikają, pozostaje tylko po nich ich magiczny zapach. Zapach szafy, kufra, zapach desek ich drewnianych domów, zapach historii.
Myślę o tym, że i ja któregoś dnia drżącą ręką pieniądze będę liczyć a sieć zmarszczek osnuje moją twarz i mało kto zwróci na mnie uwagę. Bo kto zwraca uwagę na staruszkę? 

Starych ludzi dostrzegamy tylko wtedy, gdy zaczynają dziwaczeć, przysparzać nam kłopotów lub dokuczać.
A oni są obok nas. Towarzyszyli nam podczas najważniejszych chwil w naszym zyciu, podczas dni, kiedy radość nas rozpierała i wtedy, kiedy smutek jak nieproszony gość wdzierał się do naszego życia.
Nie opuścili, gdy nasze lata buntu młodzieńczego zaowocowały u nich kilkoma siwymi włosami.
Wspierali, kiedy zderzyliśmy się z prawdziwym życiem i uczyli, jak żyć.
Żyjemy tak, jakbyśmy nigdy nie mieli się zestarzeć. A czas biegnie. Dziś przenosimy góry, jutro możemy mieć trudności z przejściem przez ulicę. Podążamy własną drogą zapominając o tych, którzy już tę drogę przeszli i wiele mogą o niej opowiedzieć, tylko komu? 
Starość niejednokrotnie porównywana jest do pór roku a każda z nich jest piękniejsza wtedy, kiedy świeci słońce. I dobrze by było, by to słońce towarzyszyło im do końca.

Nasze życie, ich życie …
Życie, u schyłku którego, wszyscy zdamy egzamin z człowieczeństwa i miłości.


53 komentarze:

  1. piękny tekst i piękne fotki :))) różnie się Kasiu starzejemy ...wczoraj jechałam autobusem i kątem oka zauważyłam starowinkę o dwóch kulach stojącą na przystanku...okazało się że wsiadła ....a skąd wiem ?? bo rozbawiła cały autobus rozmową z panem ,który chciał ustąpić jej miejsca ....powiedziała że ma 81 lat :)) on jej że jest stary i brzydki na to ona mu ,że nikt brzydki nie jest bo zawsze ma w sobie coś ładnego a to brwi ,a to usta ,a to figurę i zawsze jest na co popatrzeć :)))))wszyscy mieli uśmiech na twarzy oprócz jednej starszej zaniedbanej kobiety którą zezłościło to co mówiła ...różnymi ludźmi jesteśmy ,różnie się starzejemy zależy co nam życie w pakiecie przyniesie ...bo podejrzewam że ta druga starsza kobieta zgorzkniała przez lata .....czasem też ciało uwięzi młodego człowieka w chorobie i jego życie starzeje się szybciej niż by chciał .....buziole P.S. JAKIE ZDJĘCIA !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nikt nie wie, jaka starość nas czeka, więc tym bardziej powinniśmy się nad każdą jej odsłoną pochylić i zastanowić chwilę.
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. Mamy wpływ na swoje życie a więc i na czekającą nas starość, aby nie była gorzka, smutna, naznaczona chorobami....ale to praca od młodości.....pozdrawiam czytających. Marysia.

      Usuń
    3. Tak, tylko czasami spada na nas coś jak grom z jasnego nieba i wpływu na to nie możemy mieć.
      Ale tak jak piszesz, możemy zadbać o to, na co wpływ mamy - o pogodę ducha na przykład.
      Dziękuję Ci Marysiu :)

      Usuń
  2. Slonce, ja mysle tak samo, tylko juz tak samo pieknie nie umialabym opisac!
    Moze ja "inna" jestem, ale ja kocham starych ludzi, za ich spokoj przede wszystkim. Za madrosc i umilowanie odchodzacego zycia. Potrafie ni stad ni zawad dac takiej staruszce bukiet kwiatow, poniesc torbe, zaplacic za drobne zakupy. Mam ogromny sentyment do starszej generacji i czuje dziwna melancholie, gdy ktos codziennie widywany pewnego dnia znika...

    Cudownie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam słabość do staruszków i wzruszam się bardzo, gdy na te dłonie spracowane patrzę...
      Dziękuję Ci :*

      Usuń
  3. Będąc w poniedziałek na imieninach teściowej, naszły mnie podobne myśli i nawet zrobiłam sobie kilka zdjęć z jej mieszkania. Takie skrawki, a raczej resztki dorobku jej życia. Rozczuliłam się... I zastanawiałam co zostanie po mnie?
    Pozdrawiam-H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy się powinien nad tym zastanawiać, bo to nieuchronnie się przybliża.
      Pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  4. Ja tam sobie myślę, że na starość to my tacy będziemy jak całe nasze życie, bo przecież charakter nam się nie zmieni ... chyba ... tylko szkoda kiedy człowiek niepotrzebny się staje ... albo tak mu się tylko zdaje ... a pogodę ducha zachować to chyba będzie wyzwanie, co by uśmiechem promiennym dzieci i wnuki witać ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak było Olu, oby :)
      Ściskam i dziękuję :*

      Usuń
  5. Bo trzeba żyć tak żeby jak najmniej w życiu żałować, żeby nie krzywdzić drugiego człowieka choćby nie wiem jak okrutny by był wobec nas...ale przy tym nie zapominać też o sobie....nikt nie wie jaka przyszłość go czeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! I można tak, wystarczy tylko chcieć.

      Usuń
  6. i znowu tak piszesz, ze siedze i lzy leca i mysle o mojej staruszce najukochanszej ktorej juz niestety nie ma przy mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci.
      I ja często o swojej staruszce myślę, ostatnio bardzo często i tak mi jej brakuje....

      Usuń
  7. wspaniale napisane,chyba nic do dodania,,,,,,a zdjęcia cudo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Takie miejsca to dla mnie wspomnień czar....
      Dziękuję, witam i zapraszam :)

      Usuń
  9. Tylko głupcy mówią, że nie należy oglądać się za siebie. Należy się oglądać i sprawdzać czy nie zrobiło się nikomu krzywdy! Piękny tekst Kasiu i zdjęcia także cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Często, żyjąc chwilą i dniem dzisiejszym zapominamy o tym, że się starzejemy. Zawsze myślimy, że na wszystko mamy jeszcze czas... Że ta chwila jest wieczna, że na zawsze już będziemy tacy jak dziś.... A to my w dużej mierze odpowiadamy za to jak będziemy wyglądać w przyszłości, czy nasza twarz będzie twarzą ciepłej, pogodnej i troskliwej staruszki, czy twarzą kogoś rzędliwego i zgorzkniałego. Ty Kasiu zawsze zauważysz to, co niewidoczne dla oczu.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To błąd nasz niestety, że żyjemy tak, jakbyśmy mieli żyć i żyć, i żyć. Ważne, by w porę sie ocknąć.
      Dziękuję Ci :*

      Usuń
  11. Wspaniale to napisałaś!
    Myślę, że każdy człowiek dochodzi kiedyś do takiego momentu, kiedy zacznie myśleć o tym co było, co robi... Co może jeszcze zrobić. I zadaje sobie pytanie, czy warto tak pędzić w życiu, czy nie lepiej jednak przystanąć, wyhamować...
    Powiem Ci, że mnie to dopadło tak krótko przed czterdziestką.... To chyba prawda, że to jest pewnego rodzaju "magiczny próg"...
    Serdeczności....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja w tym momencie chyba jestem też, większą uwagę przykładam do tego, jak żyję i co robię...I przystaję często i staram się hamować, choć w poślizg niejednokrotnie wpadam...;)
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. czytam i płaczę,jakie to prawdziwe !!!!!!
    DZIĘKUJĘ Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję i zapraszam.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Pięknie napisane....samo życie :-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś, jak wydasz książkę, to zamawiam 100 egzemplarzy:)
    Uwielbiam Cię czytać i czerpać z Twoich tekstów!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kto moje książki kupi? O czym pisać? Życie mam nudne, żadnych skandali, pomponik.pl się mną nie interesuje, kto kupi moją książkę?
      Ale jakby co, to o tej stówce pamiętać będę ;)
      Dziękuję Ci bardzo :)

      Usuń
  15. ..wow!!!!!....................

    OdpowiedzUsuń
  16. ....a jak już idą ramie w ramie....bądź pod rękę....to łza mi zawsze po poliku spłynie....

    Ściskam ciepło Kasiu i dziękuję za tak piękne słowa:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez się wzruszam i marzę, by kiedyś tak iść...
      Dziękuję Olu :*

      Usuń
  17. Ullotne nasze chwile sa Kasiu :)))
    Czytam to co napisałas i mam przed oczami obrazy z ksiazki " miłosc w czasch zarazy " .Przygladam sie tez czesto mojej mamie ... a ona ma takie piekne młode oczy ... :)))
    Usciski Kasiula :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moja mama ma oczy piękne i dużo można z nich wyczytać...
      Dziękuję Alu :*

      Usuń
  18. A mnie od zawsze fascynowali starsi ludzie i twarze naznaczone zmarszczkami. To takie prawdziwe i piękne. Po prostu życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo życie pisze historie, stwarza okazje i od nas zależy, czy coś przegapimy czy nie...
      Dziękuję, zapraszam i pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Pięknie piszesz i z przyjemnością obejrzałam zdjęcia - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Wando :)
      Zapraszam zawsze!

      Usuń
  20. ja całe życie staram się i daje innym to o mam a nawet więcej a w zamian nie dostaje nic nawet słowa dziękuje....a dlaczego bo uważają że ja to mam dużo wszystkiego i z nieba spada..............
    a to co mamy to ciężka praca nasza..........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylko, ja wierzę, że to dobro, które posyłasz świat prędzej czy później wróci do Ciebie z podwojoną siłą. Pewnie jest ciężkie i idzie wolno ;)
      A ludzi różnych spotykamy na swojej drodze - i zawistnych, i nieżyczliwych i wiecznie narzekających, i miłych, i sympatycznych też na szczęście. I nasza w tym rola, by zawczasu zacząć oddzielać ziarno od plew, by jak najmniej ci pierwsi mogli nam życie zatruć.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  21. ja dużo nie oczekuje tylko dziękuje ale jak widać dla innych to nawet to słowo za dużo:(
    a dziś dałam biednej pani która buszuje po śmietniku na naszej posesji i nie tylko w woreczku 10zł po 1grosz....które długo leżały w szkiełku i co zapukała przed chwilką do drzwi i przyniosła tulipany z lidla mówi ze zawsze widuje mnie z kwiatami w ręku:) a za reszte kupiła sobie chleb i mleko......i czuje się szczęśliwa:))))))))))))))))) że taty ludzie istnieją......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłe gesty, zwykłe słowa a życie nabiera barw i przywraca nadzieję w człowieka:)
      Dziękuję Sylko za to Twoje wielkie ♥.

      Usuń
  22. Jak pięknie piszesz!!! Jak trafiasz w samo sedno!!! A jak w serce!!! Refleksyjnie:)
    Pozdrawiam!!
    Sabina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Sabino.
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam :)

      Usuń
  23. Tak mnie zauroczył Twój post, że zostaję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję:)
      Witam i proszę się rozgościć :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  24. Wzruszający post. Popłakałam się czytając powyższe słowa. Nie raz już się zastanawiałam nad tym jak bardzo starsi ludzie są niedoceniani. Jak wiele mają do powiedzenia a nikt nie chce ich słuchać...Jak bardzo czują się samotni a przede wszystkim właśnie im należy się uwaga i ogromny szacunek za wszystko. Głównie za to, że dali radę przeżyć tyle lat w tak ciężkiej dla nich rzeczywistości. Teraz tym bardziej w tym pędzącym, szybko rozwijającym się świecie musi być im szczególnie trudno się odnaleźć, nadążyć...
    No cóż, ja bardzo żałuję, że nie mam dziadka, babci, bo z pewnością poświęciłabym im swoją uwagę i potrafiła docenić ich istnienie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję..i witam u siebie :)

      Ja kocham starszych ludzi i dziadków mi brakuje również, z każdym rokiem coraz bardziej...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń