wtorek, 8 kwietnia 2014

Jak on pięknie tańczy!

Dzień wiosenny, podobny do dzisiejszego, tyle, że 7 lat wcześniej.
Zabrałam swojego syna do pracy. Miał wówczas 9 lat.
Bardzo chciał zobaczyć miejsce, w którym pracuję, poznać ludzi, o których codziennie mu opowiadałam.
Szliśmy długim korytarzem, nagle z łazienki wyszedł Marek, nastolatek z mózgowym porażeniem dziecięcym.
Nie zauważywszy nas, szedł przed nami. Ruchy miał niepewne, chwiejne, machał rękami.
Mój syn  zapytał:
- Mamo, czy ten pan tańczy? Jak  pięknie tańczy....
Pobiegł do niego i po chwili zobaczyłam, jak podają sobie ręce.
Chłopcy się zaprzyjaźniają, kilka lat po tym zdarzeniu jadą razem na wycieczkę do Krakowa.


Niepełnosprawni to część mojego życia. To ludzie, którzy wiele w nie wnieśli.
Przykro mi jest patrzeć na otoczenie, które, pomimo wzrostu świadomości,  boi się i gardzi takimi ludźmi.
Nie chce mi się wierzyć w to, że zostaliśmy całkowicie obdarci z empatii poprzez luksusowe życie, życie bez większych trosk i zmartwień. Że górnolotne idee na temat równości społecznej, wypowiadane głośno i z przytupem, tak naprawdę kontrastują (dramatycznie) z otaczającą nas rzeczywistością. Że w codziennej pogoni za pieniądzem, pozycją, obecność niepełnosprawnych nas irytuje, czasami wyzwala agresję i złość. Powoduje wyrzuty sumienia.
W obu przypadkach nie jest dobrze, kiedy tacy ludzie są blisko.
Najgorsze jest to, jak łatwo przychodzi nam ocenianie i osądzanie takich ludzi.

Praca z niepełnosprawnymi nauczyła mnie postrzegać świat przez różowe okulary. Moje problemy wydawały się błahe i niewarte rozmyślania. Nauczyłam się od Nich pokory i miłości do każdej mijającej minuty, bo nie wiedziałam, co przyniesie kolejna.

Marek, pomimo swojej niepełnosprawności ruchowej był inteligentnym i bardzo wrażliwym chłopcem. Zarażał poczuciem humoru. Niejednokrotnie stawiał mnie do pionu. Kiedyś powiedział, że nie można mieć w życiu wszystkiego i trzeba cieszyć się tym, co mamy.

Tomek miał 20 lat, Zespół Downa i upośledzenie umysłowe w stopniu znacznym.
Mało mówił, ale przytulał często i dzień się stawał lepszy.
Cieszyłam się z każdego słowa, które Tomek wypowiadał, bo to był sukces nasz największy.

Aneta chciała się podobać chłopcom, jak każda dziewczyna w jej wieku. Pragnęła akceptacji i zrozumienia. Nie umiała pisać i liczyć. Potrzebowała stałych instrukcji. Jednak obdarzała najbardziej szczerym uśmiechem jaki kiedykolwiek widziałam.



Darzę Ich szacunkiem i Oni odwdzięczają się podwójnie.
Uczę się pokory schylając się i zawiązując Im buty, zapinając zamek w kurtce czy myjąc.              
Stale spotykam Ich na swojej drodze - dzieci i dorosłych.
Łączy Ich wspólna cecha - niepełnosprawność.  Stan, o którym większość z Nich nie ma pojęcia.
Bo niepełnosprawność intelektualna to inny stopień wrażliwości, lepszy, wyższy, do którego mało który zdrowy człowiek ma szansę dojść.
Tego powinniśmy Im zazdrościć, tego powinniśmy się od Nich uczyć.
Warto jest widzieć więcej i wzbić się ponad to.


Kaan

40 komentarzy:

  1. Odnosze wrazenie , ze Twoje doswiadczenia moglyby sluzyc wielu za rade i nauke jak postepowac aby zauwazac wszystkich i jak z pokora szanowac nawet ludzi z dysfunkcja, ktorzy czesto musza o wiele wiecej borykac sie z trudnosciami i pracowac ciezko , aby wyjsc zwyciesko i z usmiechem na twarzy , to sa prawdziwi silni tego swiata. Mysli zebrane i wydane w ksiazce, poradnik dla szukajacych ... Chyle czola i zycze dalszej owocnej drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję.
      Ja kocham to co robię, to dla mnie naturalne jest, nie wyobrażam siebie w innej pracy :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Kasiu tylko potwierdza się to co już wiedziałam-Piękna, Mądra i Dobra Kobieto♥
    Uściski-S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabinko, dziękuję ♥

      Przesadzasz troszkę - za dużo mi tych przymiotników napisałaś, jeden by w zupełności wystarczył ;)

      Usuń
    2. Kasiu tylko który wybrać?:)

      Usuń
    3. Może być "dobra" ;)
      Dziękuję ♥

      Usuń
    4. rzeczywiście wybrałaś najlepszy, ale kurcze reszta też Ci się należy:)
      Uściski!!

      Usuń
  3. Jakie to magiczne słowa - wrażliwość, pokora, empatia i szacunek.
    Jak mało ich w naszym codziennym słowniku, a szkoda.
    Piękna masz pracę, piękne serce masz, bo nie kazdy chciałby pracować z upośledzonymi, trudno nam się ze zdrowymi dogadać i ich znieść.
    Duma i pycha nas zabija.
    A przeciez Jezus umył nogi uczniom, pochylił się pomimo tego, że był Bogiem.
    I obyśmy sie umieli nad człowiekiem pochylic, tak jak Ty, zawiązując im buty na przykład....

    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zatkało mnie...

      Dziękuję Ci bardzo ♥

      Usuń
  4. Kasia też staram się uczyć Kubę traktowania takich ludzi NORMALNIE ! buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nauka idzie z góry:)
      Ściskam♥

      Usuń
  5. Ta wrażliwośc bierze się niestety najczęściej z ogromnej chęci bycia kochanym, akceptowanym. Nigdy nie zapomnę jak kiedyś w czasie praktyk w poradni, byłam obecna przy rozmowie pani psycholog z pewną mamą, która powiedziała : "Nigdy sobie nie wybaczę, że to poczucie krzywdy jakie odczuwałam całe życie tak naprawdę on obserwował w moich oczach codziennie. Dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę." Rzecz dotyczyła własnie chłopca z mózgowym porażeniem dziecięcym. Ja kontakt z niepełnosprawnymi umysłowo dziećmi mam teraz mały. W szkole są dzieci upośledzone w stopniu lekkim i umiarkowanym ale nie mam z nimi zajęć. Myślę sobie jednak, że one własnie w naszych oczach widza to współczucie, tę litość i to też nie jest dobre. Właściwy jest jednak strach, bo zawsze towarzyszy nieznanemu. Chodzi jednak oto żeby małymi krokami go przełamywać i uczyć swoim przykładem innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to właśnie chodzi - bądźmy przykładem.
      Bo najważniejsze to kochać i dawać przykład.
      Dziękuję ♥

      Usuń
  6. "nie można mieć w życiu wszystkiego i trzeba cieszyć się tym, co mamy". Wydaje mi się, że wielu pełnosprawnych ludzi nie stać na taką postawę życia, taką pokorę do życia i losu, który nas spotyka.. Niepełnosprawni nie wybrali sobie takiej drogi życia jaką mają.... Codziennie borykają się problemami, które dla nas, pełnosprawnych nie istnieją, a oni codziennie pokonują góry....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mądrych sentencji się od Nich uczę, imponują mi i uczą, stale mnie uczą...
      A ich postawy wobec życia powinniśmy Im zazdrościć i wstydzić się niejednokrotnie egoizmu swojego.
      Dziękuję!

      Usuń
  7. Pokora ...to takie dziwne dziś słowo. Dlatego tym bardziej się cieszę ,że są wśród nas ludzie tacy jak Ty i ludzie tacy jak Oni . Inaczej moglibyśmy zapomnieć nawet i o empatii.
    Wspaniały post. Zresztą jak wszystkie :)

    pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia,

    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz mniej w nas pokory, więcej roszczeń a Ich cieszy wiosna, pączek z marmoladą, nowa apaszka - zwykłe rzeczy oczami niezwykłych ludzi - piękne to bardzo....
      Ilona, dziękuję Ci.

      Usuń
  8. Podziwiam Cię jeszcze bardziej...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja myślę, że większość ludzi nie tyle gardzi niepełnosprawnymi ile nie wie jak sie zachować, boją się, żeby nie zrobić przykrości komuś, komu i tak jest trudno. Może to sie bierze stąd, ze nie uczymy sie tego od najwcześniejszych lat? Ja z niepełnosprawną osobą spotkałam się po raz pierwszy dopiero w szkole sredniej, wcześniej nie miałam kontaktu i naprawdę większość z nasz nie wiedziła jak sie zachować- a dziewczyna miała "tylko" upośledzony czesciowo słuch a już wszyscy się bali. Na studiach miałam kolegę, który nie słyszał i nie móił wcale i tu już zupełnie nie było bariery, wszsycy traktowali go normalnie, ale kiedy na ostatnim roku trafiła dziewczyna jeżdząca na wózku znów otoczenie nie mogło sie odnaleźć. To się chyba bierze z naszj nieświadomosci i niewiedzy jak sie powinnismy zachować, a także z braku kontaktu na codzień z ludźmi, którzy wymagają wiekszej opieki. Co innego jest z ludźmi upośledzonymi umysłowo- myśle, ze ludzie się ich boją i to też wynika z braku wiedzy na temat choroby, zachowania. Nie przypominam sobie ani jednej lekcji w szkole poświeconej temu tematowi, a przecież były godziny wychowawcze...
    Dobrze, że poruszasz takie tematy, trudne, ale jakie ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, strach nasz bierze się z niewiedzy.
      I tutaj ogromna rola rodziców, nauczycieli, szkoły i innych instytucji, by słowa wprowadzać w czyny, by teorie zastępować praktyką.

      Dziękuję Stokrotko :)

      Usuń
  10. Wystepuje pod haslem anonimowy ale chcialabym wlasciwie zaistniec tak jak na przyklad stokrotka powyzej, z widocznym imieniem ale ukrytym adresem, ktory profil wybrac?
    Musze przytaknac tu Stokrotce , ze to bardzo wazny a jednoczesnie szeroki i aktualny temat. Trudnosci wynikaja z niewiedzy o tej grupie spoleczenstwa, o ich potrzebach i o tym jak sie zachowac w kontaktach z osobami z niepelnosprawnoscia. Wiele lat temat byl tabu i mam nadzieje ze mamy to za soba. Z zainteresowania poszukalam i znalazlam pare stron gdzie mozna przeczytac konkretne porady, wiekszosc z nich po angielsku ale jest tez strona na gov.pl z konkretnymi zaleceniami. Inne zewnetrzne linki byly nieaktualne niedostepne, a wiec dalej ciemno i moze jakies swiatelko na koncu tunelu zacznie swiecic. Konwencja o prawach osob niepelnosprawnych z 2006 (ONZ) zostala ratyfikowana w naszym kraju w 2012 i mozna miec nadzieje ze sytuacja bedzie sie stopniowo poprawiac. Swietna robota , Kaan, wzbudzilas zainteresowanie tematem trudnym ale istotnym, moze wielu pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powinieneś się zalogować na bloggerze albo google.

      Dziękuje Ci za mądre słowa, za postawę, za chęć zgłębiania problemu i wyjścia naprzeciw.
      Takich osób powinno być więcej.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję raz jeszcze.
      K.

      Usuń
  11. Nie mam na co dzien do czynienia z ludzmi niepelnosprawnymi, ale wychowano mnie tak, ze nie ma znaczenia czy ktos jest bialy, czy czarny, zdrowy, czy chory, katolikiem, czy muzulmaninem. I tak staram sie wychowywac moja core. Mam nadzieje, ze mi sie uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda Ci się, bo mądrze mówisz.
      Dziękuję Ci :)

      Usuń
  12. Kasiu-wiesz, ze jestem fizjoterapeutką i dla mnie to codzienność, natomiast dla osób które nie mają z tym tematem styczności to wielki znak zapytania. Niewiedza i strach to to co mi przychodzi na myśl...Ostatnio mój kolega był świadkiem jak na basenie chłopak dostał ataku epilepsji---- i ?????? ratowników wmurowało..zamiast udzielać pomocy , zabezpieczyć chłopaka , próbowali się od niego dowiedzieć jak się nazywa i czy ma jakiś telefon kontaktowy do rodziny...nic więcej nie powiem.....buziaki Anula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ratownik????
      Również przemilczę...
      A co do niewiedzy i strachu, to zgadzam się w zupełności z tym. Niektórzy podejmują próby przełamania lęku, niektórzy nie robią nic, a inni pogardę pokazują bez ogródek. Świadkiem wszystkiego byłam...
      Dziękuję Anula, bardzo :**

      Usuń
  13. Jedną z najpiękniejszych chwil zycia zawodowego połączonego z prywatnym przeżyłam na planie teledysku w którym Oni, piękni i taneczni śpiewali piosenkę Marka Grechuty "Świecie Nasz" - nigdy nie zapomnę tego zdarzenia i tego jak w trakcie tej mojej pracy reagował na nich przepięknie mój syn. Niezwykłe to doświadczenie i przez nich bije cudowna prostota radości życia i radości z chwili... To my możemy się uczyć od nich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania.
      Jeżeli tylko zechcemy dostrzec to, co ważne, to na pewno ujrzymy znacznie więcej.

      Dziękuję Maryś :*

      Usuń
    2. Do dziś kubek, który nam o tym zdarzeniu w naszym życiu przypomina jest ulubionym - a jeden tylko i "bijemy się" o niego :)

      Usuń
    3. :) całkowicie zrozumiałe to jest ♥

      Usuń
  14. Kasiu, piękne masz serce...i pięknie Syna wychowujesz przekazując to co w życiu najważniejsze....drugi człowiek....:)
    Przytulam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, dziękuję Ci :*
      Pozdrawiam serdecznie♥

      Usuń
    2. Kasiulku, Zdrowych i Spokojnych Świąt dla Ciebie i Twojej Rodziny!!:)
      Ściskam Kochana!:***

      Usuń
    3. Olu, dziękuję:***
      I dla Was spokojnych i pięknych świąt życzę :)))

      Usuń
  15. dziękuje pani za ten wpus.. jestem niepełnosprawna i zapraszam wszystkich na mojego bloga,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...
      A bloga czytam regularnie:)

      Usuń
  16. Pięknie to napisałaś..takiej wrażliwości postrzegania świata, ludzi wielu z nas musiałoby się nauczyć. A Twój syn ma ją od małego dzięki Tobie i to super. Ściskam !!!

    OdpowiedzUsuń