wtorek, 23 września 2014

Najpiękniejsze rzeczy mamy w życiu za darmo


Bo najpiękniejsze rzeczy mamy w życiu za darmo.
Choć czasem się płaci (niemałe pieniądze) by na przykład widok jakiś zobaczyć, pyszną kolację zjeść w najlepszej restauracji w Polsce lub na świecie. I to jest dla niektórych właśnie ta rzecz najpiękniejsza.
Byłam w różnych miejscach, z różnymi ludźmi, z wielu pieców chleb jadłam. Czasami dni odliczałam do wyjazdu, a potem znów te dni odliczałam, tym razem do powrotu. Nie mogłam się nadziwić, jak ludzie metropolii potrafią sprawnie zarządzać swoim życiem, jak co do sekundy potrafią określić czas, jaki jest im potrzebny by przenieść się z punktu A do punktu B, nie marnując przy tym ani chwili. Czasami widząc ceny w ekskluzywnych restauracjach, wychodziłam szybciej niż weszłam. Pamiętam takie zdarzenie nawet, że usiedliśmy ze znajomymi w jednej z nich, nawet kelnerzy nam stoliki złączyli, bo pokaźną grupą turystów byliśmy, ludzi wokół trochę było, każdy uśmiechem nas obdarował, co też odwzajemniliśmy. Dostaliśmy kartę dań i kiedy zobaczyłam cenę za zupę, ręce mi opadły. Powiedzieliśmy kelnerom, że wychodzimy do ogródka i opuściliśmy miejsce w pośpiechu. Potem się śmiałam, że na pewno nasze zdjęcie wywieszą na drzwiach z napisem: "Tych państwa nie obsługujemy". Matko, jak ja się wtedy czułam. Nie dlatego, że mnie na tę zupę za 70 zł nie było stać, ale dlatego, że szkoda mi było na to pieniędzy. A ludzie jedli tam, siedzieli, rozmawiali i widocznie im to wszystko pasowało. Mi nie.
A ile było sytuacji takich, że podczas spotkań z "ważnymi osobami" człowiek w głowie słowa do kupy składał, by zdanie w końcu z ust wyleciało, by żadnej gafy nie popełnić? Ile energii na to szło, ile stresu? Skórka nie warta wyprawki.
I idę tym starym miastem, mijam sukiennice, przemierzam kilometry, idę plażą, obserwuję ludzi, ich relacje. Patrzę na pośpiech, na spodnie dżinsowe suszące się na parapecie w starej kamienicy bez balkonu i myślę o powrocie do domu.
Wszystko takie piękne się wydaje ale nie mogę sobie wyobrazić, że ludzie niewyobrażalne pieniądze za to płacą, by coś zobaczyć, czegoś spróbować. Bo nie wierzę, że mała miseczka zupy za 70 zł jest lepsza od zwykłej domowej ogórkowej nalewanej do talerzy po brzegi z możliwością dokładki.
Może się mylę? Może.
I taki świat mnie nie pociąga, taki świat mnie nie bawi.

Bo widok mojej trawy jest równie piękny jak tych gór, za ujrzenie których trzeba zapłacić. Moja żaba wygląda piękniej niż te, które ogląda się w terrariach w różnych zakątkach świata.
Bo niebo nad moim światem ma kolor błękitny. Jadę tam 5 minut. Mijam dziury w drodze, w które nie raz wpadłam, piekarnię, z której jem chleb najlepszy z najlepszych. Tutaj spontanicznie wejdę w dialog z kasjerką w sklepie a pan, który ma swój ogród obok podaruje mi kosz cukinii. Tutaj jest czas na to, by usłyszeć ciszę.Zupa pomidorowa smakuje wybornie a kiełbasa z ogniska pachnie magicznie.
Mój świat ma wielkość pół hektara, za mój świat zapłaciłam tyle, ile bym zapłaciła za 300 miseczek zupy w drogiej restauracji. Mój świat ma zapach trawy, malin i drzew. Mój świat tworzą moi najbliżsi i przyjaciele. Tutaj wiosną zaczną piąć się do góry ściany naszego domu. Tutaj jestem świadkiem codziennych uśmiechów i pocałunków moich najbliższych. Tutaj żadna chwila nie jest straconą. Stąd nigdy mi się nie chce wracać.

34 komentarze:

  1. Ach jak Twój tytuł posta pasuje do mojego stanu ostatnio :-)) A tego Twojego miejsca Twojego to Ci zazdroszczę, bardzo. Z chęcią bym takie widoki miała za oknem i po tej trawie pochodziła, oddychała powietrzem..Pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ja czasami też sobie zazdroszczę, bo w snach nawet mi się to miejsce nie śniło :)

      Usuń
  2. I d e a l n i e napisane!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam każdy post od deski do deski :) Tak pięknie o tak prostych sprawach -Gratulacje .
    Ciekawe jak ja będę czuła się w betonowej metropolii po latach oddychania czystym powietrzem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ważne, że będziesz miała gdzie wracać z tej metropolii - naładujesz akumulatory, w walizkę spakujesz śpiew ptaków, zapach lasu, smak rosy i wystarczy na jakiś czas, potem znów wrócisz po to, jak zapomnisz, jak się wyczerpie :)
      Pozdrawiam i powodzenia!

      Usuń
  4. Myślimy podobnie, Kasiu.
    Jestem nie tylko oszczędna i szanuję pieniądze ale doceniam rzeczy małe, dostępne na wyciągnięcie ręki, cuda świata, które są za darmo. Bezchmurne niebo, uśmiech kochanego człowieka, dwie ręce, dwie nogi, mama, tata. Doceniam to, co od życia mam, a nie wszyscy mają - dom bezpieczny i przestronny, codziennie gorący posiłek (tak, po brzegi talerza), kocię, zdrowy umysł, pracę, pokój w kraju, w którym żyję....
    PS. Budujesz dom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo czasami zapominamy docenić...
      Buduję dom, na wiosnę zacząć chcemy, jak Bóg pozwoli :)
      Ściskam ♥

      Usuń
  5. <3 szczesciara <3 piekna masz zabe a i dzialeczka cudowna!!!! pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu bo to co najpiękniejsze to w sercu człowiek ma ... i często blisko bardzo a nie docenia .... choć czasem .... oj warto zapłacić za coś czego nie mamy pod ręką a co zostawia w naszym sercu niezapomniane, ciepłe wspomnienia ... piszę tak bo właśnie kilka dni temu zobaczyłam wnętrze Sagrady Familii ... tego nie da się opisać ... i to co noszę teraz w sercu i w głowie to pozostanie na zawsze .... i wiem że da się bez tego żyć i uwielbiam moje życie tu i teraz , na wsi w domku, mogłabym tygodniami nie wychodzić i doceniam ogromnie, ale czasem warto :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Olu, czasem warto, bo i widoków, i wspomnień, nikt nie odbierze nam potem. Ale jak się nie może zapłacić, nie może pojechać, to zamiast narzekać, trzeba tego piękna wokół poszukać, piękna, które za darmo jest a my czasami ślepi go nie widzimy :)
      Wnętrze Sagrady Familii widziałam na zdjęciach i dech zapiera, więc wyobrażam sobie, jakie musi wywrzeć wrażenie na żywo. Szczęściara z Ciebie ♥
      Ściskam ♥

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia cudownych miejsc :) tego Ci nikt nie zabierze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję...:)
      Dziękuję

      Usuń
  8. Jesteś bardzo wrażliwą osobą i najpiękniejsze jest to że widzisz, dostrzegasz codzienność.. wszytkto jest jakby ze snu i marzeń a ubrane w codzienność, w zwykły dzień który czasem nam niezauważalnie przemija.. uściski

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo ważne jest aby w codzienności dostrzegać piękno..tego nie kupimy za żadne pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ominęłam Twojego żadnego posta. Odkryłam Twój blog niedawno, jednak wszystko nadrobiłam. Czekam na kazdy kolejny wpis.
    Wiesz, dlaczego? Bo piszesz prawdziwie, nie upiększasz, nie tragizujesz. Opisujesz strony zycia, takimi, jakimi sa w rzeczywistości.
    Bardzo lubię to miejsce.
    Pozdrawiam
    Danuta

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba mieć piękną duszę, aby te wszystkie walory życia dostrzegać,,,,jak Ty Kasiu! Cudowne zdjęcia,buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sielska okolica, a te pieknie jeszcze kwitnace lakowe/polne kwiaty to zolty polny groszek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem tak naprawdę, ale chyba nie groszek. Dla mnie to bardziej rzepak. Ziemi trochę nawieźliśmy na działkę w celu jej podniesienia i w pakiecie dostaliśmy te żółte kwiaty :)

      Usuń
    2. Ale plama z mojej strony, ha ha. No przeciez, ze to rzepak. Ja jak sie okazuje lepiej rozpoznaje go z daleka, wtedy gdy tak pieknie zloci cale pola. To z rzepaku bedzie olej - tez drogocenny. Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. zgodze sie tylko po czesci, ja kocham podoroze i kazdy grosik na nie oszczedzam i dobrze mi z tym. ale taki przyklad. bylismy z mezem na lazurowym wybrzezu, zrobilismy sobie objazdowke, przez wlochy francje az do barcelony. w sant tropez ceny nas tak przywalily - oferta dnia za spagheti 54€! ze pojechalisy do lidla kupilismy sugo i makaron i zrobilismy jedzenie pod autem., ah, bo musze dodac ze spalismy cale dwa tygodnie w samochodzie! To co widzielismy nasze i nie zamienilyam tego na zadne drogie kolacje, bo pieniadze ktore zaoszczedzilismy wydaleismy w kolejnej podrozy na jesien :)
    I Twoj ostatni akapit jest pelen racji... ale czasem mi tego jest za malo, chce wybyc, oderwac od rzeczywistosci, ktora niby fajna i w fajnym miescie, zaczyna nudzic.

    pozdrawiam Cie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą!
      Są tacy, którzy wybyć nie mogą - nie mają czasu, pieniędzy, ochoty i narzekają potem, że tyle piękna ich omija a ja wtedy mówię, otwórzcie oczy szeroko, piękno jest w was, obok i to za darmo, znajdźcie je tylko ;)
      To właśnie takim "ślepcom" dedykuję tego posta.

      Dziękuję Ci i pozdrawiam serdecznie ♥

      Usuń
  14. Kochana przeczytałam jednym tchem! Piękny post, pięknie napisany. Każdy ma jednak w życiu inne marzenia, i inne rzeczy dają mu szczęście. Ja chyba jestem twoim zupełnym przeciwieństwem, bo nie wybrażam sobie życia bez podróży. Bez poznawania nowych miejsc, ludzi, smaków. To one dają mi szczęscie, to dla nich żyje, dla nich pracuje, bo niestety one nie są za darmo. Co w cale nie znaczy, że nie umiem cieszyć się małymi rzeczami, bo umiem, i to chyba jak mało kto. Gorąca herbatka zrobina przez męża bez pytania, spacer po jesiennym lesie, czy wizyta starych dobrych znajomych są zawsze bezcenne. Ale cały sens mojemu życiu nadają właśnie podróże. Najpierw wybór kierunku, potem snucie planów, wertowanie blogów, przygotowanie do podrózy, aż w końcu sama podróż. O niektórych miejscach marze od dzieciństwa i kiedy teraz udaje mi sie te marzenia spełnić, to aż łezka w oku się kreci. Pamiętam, kiedy w tamtym roku pojachaliśmy do Tajlandii i kiedy stojąc na ostanim piętrze Lebua Hotel zoabczyłam nocny widok na Bangkok popłakałam się ze szczęścia. Długo marzyłam, żeby tam stanąć....i wreszcie się udało. Takie momenty są nie do opisania, ale niestety nie są za darmo. Ale tak jak mówię, każdy ma inne potrzeby...inny sesn życia...i to jest właśnie fajne...że każdy z nas jest inny :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marylko, właśnie o tym jest ten post - by każdy szukał i zadowolił się tym, co ma a nie stale myślał o tym, co mieć może a nie może ;)

      Ściskam ♥

      Usuń
  15. Kasia ale gdyby tak lotto nam kiedyś pozwoliło na podróże..... nie chciałabyś ???? ale potem wracamy na naszą trawę co ??????:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pięknie ...tak bardziej socyście niźli u mnie :)))))

      Usuń
    2. Tak, lotto w grę wchodzi jak najbardziej ;)

      Dzięki Aga ♥

      Usuń