wtorek, 25 listopada 2014

Dom

 W takim małym miasteczku, gdzie każdy każdemu dzień dobry powie, czasami z sympatii, czasami z grzeczności tylko. W miasteczku, gdzie oprócz ulic asfaltowych, są jeszcze takie kamieniami wyłożone i trzęsie bardzo, jak się autem jedzie. A ile to razy śmietanę na takiej drodze pobiłam, wioząc ją w siatce na kierownicy roweru, bo ciągle przy podskakiwaniu na kolejnym kamieniu uderzała w ramę rowerową. W miasteczku, gdzie przy drewnianych domkach rozwalające się ławki stoją, a na nich latem starowinki opowiadają sobie, czy ogórki w tym roku obrodziły i czy szarańcza kapusty nie zjadła. W takim oto miasteczku, gdzie świeże bułki i chleb przywożą do sklepu skoro świt, by każdy, kto się nie leni wstać wcześnie, mógł się nimi delektować podczas śniadania. W miasteczku gdzie się kiedyś z niecierpliwością czekało na dyskotekę w remizie strażackiej i ubolewało nad tym, że tak wcześnie trzeba było wracać. Raz nie wróciłam o czasie i tata na rowerze po mnie przyjechał, bo w tych czasach komórek nie było, by uprzedzić. Jaka złość człowieka młodego wtedy ogarnęła, całą drogę wyrzucałam swój żal a On powiedział: "Będziesz miała swoje dzieci, to zrozumiesz..." . Zrozumiałam już.
W takim miasteczku, gdzie każda pora roku ma swój jedyny i niepowtarzalny zapach, są tradycje i zwyczaje. Gdzie kiedyś pod jabłonią u babci stał stół ceratą nakryty, przy którym jadło się chleb z dżemem albo ziemniaki zasmażane z kwaśnym mlekiem.
W miasteczku, gdzie kiedyś z ufnością patrzyłam na drugiego człowieka, bo on jeszcze skrzywdzić nie zdążył. Gdzie dni mijały na beztroskim śmiechu. Tyle tego jeszcze we mnie zostało.

I właśnie w takim miasteczku budujemy dom.
Po co wam dom?
Kto w wieku 40 lat buduje dom?
Syn wam dorasta, jemu trzeba przyszłość zapewnić, pieniądze odłożyć, a wy dom?
Tak, budujemy dom.
Bo męczy nas mieszkanie w bloku.
Bo całe dotychczasowe życie spędziliśmy na marzeniach o domu z ogródkiem i tarasem.
Bo chcemy mieć przestrzeń i prywatność.
Bo chcemy mieć więcej pokoi i możliwość zakwaterowania gości, którzy nas odwiedzają.
Bo chcemy by w przyszłości nasze wnuki mogły się beztrosko bawić na dużym podwórku.
Bo oszczędzaliśmy na spełnienie tego marzenia.
Bo za dużo marzeń odkładaliśmy na później, a "później bywa zwykle za późno".
Bo marzę o tym, by do tego sklepu po te bułki chodzić rano i jeść je z dżemem na tarasie.
I kominek rozpalę i zasłucham się w trzasku tych palonych drewien.
I nasycę oczy kwiatami, które posadzę, magnolią i hortensją.
I do snu mnie ukołyszą drzewa w moim lesie - klon, jesion i wierzba.
I kosić trawnik będę, i odśnieżać też, byle by tylko zdrowie dopisało.
Nie będę narzekać, bo za długo na to czekałam.
Na to nasze marzenie, które ma szansę zacząć się spełniać już wiosną.
I codziennie będę otwierać drzwi, pamiętając, że trzeba Drzwi Otwierać Marzeniom :)

48 komentarzy:

  1. "Drzwi Otwierać Marzeniom"... piękny skrót :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed zaśnięciem wymyślony ;)
      Dziękuję.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za pomysle spelnienie Waszych marzen. Tak pieknie napisalas, ze ja juz sie tam w swoich marzeniach przenioslam:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. 40 lat! Toż to sama młodość! znam takich co mają po 60 i domy stawiają :)
    Spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Mojej koleżanki szef wybudował dom w wieku 65 lat. Facet nie wie nawet, jakiego nam dał kopa ;)
      Dziękuję:)

      Usuń
  4. Kasiu pięknie to wszystko ubrała w słowa.Marzeniom trzeba pompomagać bo inaczej życie można spędzić marząc i tęsknić. My też długo się zastanawialiśmy czy dobrze robimy biorąc się za budowę domu bo dookoła słyszeliśmy że nas nie stać, że trzeba z życia korzystać a nam to korzystanie nie wychodziło bo marzylismyo domu. Im więcej cegieł na nim tym bardziej nie możemy się go doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też się nie mogę doczekać kiedy tam kawę wypiję:) I u Ciebie Kasiu też:****
      I też marzę o tym czy o tamtym i marzeniom pomagam...a co:))))

      Usuń
    2. I ja się z Twoich marzeń i planów cieszę. Ty wytrwała jesteś, do celu zmierzasz raz małymi krokami, eaz wielkim susem, ale się nie poddajesz - tego mi brak, ale uczę się od najlepszych.
      I też liczę na kawę na tarasie:)
      Ściskam mocno
      Dorota

      Usuń
    3. Dziewczyny, na kawę zaproszę na pewno, na tarasie w letni dzień (i noc). Oby się tylko wszystko udało!
      Dziękuję i ściskam:*

      Usuń
  5. Marzenia należy spełniać i nie ważne ile ma się lat...
    pozdrawiam...
    Moja rówieśnico :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też postanowiliśmy :)
      Dziękuję!

      Usuń
  6. Kasiu, wspaniale! Ciesze się z Wami i troszeczkę Wam zazdroszczę, że już przyszedł na Was czas :)))) ja jeszcze czekam, ale patrzenie na spełnianie się Twojego marzenia będzie rozkoszą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, Podlasie stoi dla Ciebie otworem :)
      I na Ciebie przyjdzie czas, na Podlasiu dom wybudujesz albo kupisz ;)

      Usuń
  7. Rówieśniczko, przepięknie ujęłaś właśnie to, co kierowało także nami przy podejmowaniu decyzji o kupnie domku na wsi... :) Nieważne, ile się czeka, ważne, by spełniać marzenia :)) I tego życzę Tobie i sobie, Twojej i mojej Rodzinie: jak najszybszej możliwości wypicia pysznej kawki we własnym ogródku własnego domu :) Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego najlepszego!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Kasiu...jak ty to pięknie nazwałaś ...oj gra nam w duszy to samo ...i to samo słyszymy ....że jak ktoś ma chleb ,to mu się bułek zachciewa ....ale czy te bułki z dżemem nie są wyśmienite właśnie ???????ściskam CIĘ moooocno i niech WAM się wszystko udaje ,a jak będziesz chciała o coś pytać to wal jak w dym ...buziole !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, właśnie mi się o te bułki rozchodzi ;)
      Niech się uda - i Wam i nam!
      Ściskam:*

      Usuń
  9. Pięknie napisałaś, każde słowo Twoje czytam po dwa razy. Pokazujesz mi, niedowiarkowi, ze trzeba wierzyć w marzenia. A 40 lat to wiek akurat na budowę domu, na szaleństwo, wiesz?
    Trzymam kciuki, powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, i dom budujemy, i szalejemy i życie płynie;)
      Dziękuję Ci!

      Usuń
  10. Kochana pięknie napisałaś. Bardzo mi się podoba... Trzymam za Was kciuki, bardzo lubię czytać takie wieści, bardzo!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe marzenie Kasiu i mam nadzieję na szybką jego realizację :) Trzymam bardzo kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też liczę na szybki the end.
      Dzięki Marguś:*

      Usuń
  12. Cóż kochana Kaan. Pozostaje mi życzyć Wam spełnienia najpiekniejszego z marzeń, bo zamieszkać na wsi, z dala od zgiełku to jak życie na nowo rozpocząć. Polecam bardzo bo nigdzie nie osiągniecie takiego spokoju. A i w domu można ogień rozpalić choć ja na razie rozpalam w ogrodzie z braku kominka. Jednak marzę o nim a marzenie spełnię. Całuję mocno i na candy zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem spełnienia marzeń i Tobie życzę :)
      Dziękuję Paulinko :*

      Usuń
  13. ach kochana, bo przeciez do szczescia wlasnie tego potrzeba :) takiego domu w takim miasteczku, na wlasnym kawalku ziemi, takich bulek i takiego stolu z cerata...
    cudowne wyzwanie i az ci go zazdroszcze :) bo to nie jest "tylko" budowa domu, to jest tworzenie czegos wlasnego.

    pozdrawiam serdecznie!
    aneta

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzeba dać marzeniom szansę! Do mnie tak moje najstarsze dziecię powiedziało - Mamo, Ty nawet nigdy nie spróbowałaś...

    Ja jestem obecnie na etapie, że dotarła do mnie ta myśl - musimy się wyprowadzić, znaleźć coś większego, żeby każdy z nas miał swój pokój, swoją prywatną sferę... I będziemy szukać. Co prawda na kupno domu nas nie stać, ale coś innego wynająć, czemu i nie... Ciężko mi będzie pozostawić mój mały ogródek, ale myśl, że będziemy szukać czegoś innego także z ogrodem po prostu krzepi... Nie będzie łatwo, ale spróbuję!
    Zyczę Ci realizacji Twoich marzeń... :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja Tobie życzę realizacji Waszych marzeń, obyś się nie bała nigdy próbować :)
      Ściskam mocno!

      Usuń
  15. I z całych sił popieram !!! Bo marzenia trzeba spełniać kiedy tylko się da :)
    Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana cieszę się razem z Wami i trzymam kciuki żeby gładko poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj jak Ty to pięknie napisałaś, łza mi w oku się zakręciła.
    Mocno trzymam kciuki aby plany i marzenia się szybko zrealizowały.
    Pozdrawiam
    Ps. Dziękuję za D(drzwi)O(otwierać)M(marzeniom)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo, dziękuję Ci.
      Za Twoje plany też kciuki trzymam, a skrót wymyślony przed zaśnięciem ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Czasami ten blog znika i nie mozna go znalezc w sieci, potem sie znowu pojawia ku mojej radosci :)
    Witaj z powrotem !
    Dom to takie bardzo konkretne, konkretne jak cegla marzenie. Swietnie ze mozesz je realizowac, bo i sama sie realizujesz.
    Ja idac do celu marzylam o sukcesie a teraz po wielu latach ciezkiej pracy widze, ze nie doszlam do celu, mimo ze sie bardzo staralam. Czuje sie oszukana i niedoceniona i tak patrze wokolo, gdzie jest moje marzenie, to o czym marzylam juz sie nie zrealizuje, czas przeszedl ja pracowalam i co .. i nic.
    Dom to cos co pozostanie i bedzie stalo i sluzylo wszystkim ochrona cieplem stabilnoscia, naprawde warto, warto miec takie konkretne marzenia. Powodzenia z realizacja projektu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio blog zniknął, bo miałam wątpliwości, czy mam ochotę nadal go pisać. Kilka dni przemyśleń i wróciłam;) Mam nadzieję, że nigdy mnie już takie myśli nie nawiedzą.
      Zawsze możesz realizować kolejne marzenia, jedno nie wyszło, ale to nie było pierwsze i ostatnie. Skoro ciężko pracujesz na to co masz, przyjdzie czas na to, byś w końcu zebrała plony. Tak będzie, zobaczysz:)
      Marzenie o domu towarzyszy nam chyba od zawsze...
      Dziękuję i wszystkiego dobrego :)

      Usuń
    2. Napisze tylko , ze Twoje mysli, obserwacje, doswiadczenia, sugestie przelane na strony tego blogu sa bardzo ciekawe, na swoj sposob orginalne i przekazane dalej moga miec tyko wzbogacajacy wplyw na innych ktorzy tu zagladaja. Ja opuszczam ten blog zawsze podbudowana , jakos tak odbieram to o czym piszesz. Wiec jezeli mozesz to wytrwaj , a ja Cie bede odwiedzac. Od teraz gdy bede otwierac drzwi domu bede zastanawiac sie chwilke nad marzeniem , oj moze tych marzen bedzie nawet duzo ... Dziekuje :)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci za te słowa :)
      Zapraszam serdecznie!

      Usuń
  19. Pięknie to napisałaś... Życzę Wam żebyście cegła po cegle wspinali się ku marzeniom ;-)
    Pozdrawiam!
    [ Magda ]

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam mocno kciuki za Wasze marzenia :))))). Nie słuchajcie ludzi. Słuchajcie głosu swojego serca. Życie jest zbyt krótkie...
    Bardzo się cieszę i kibicuję Wam
    Pozdrawiam serdecznie
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie robimy, słuchamy siebie nawzajem :)
      Dzięki Oleńko :*

      Usuń
  21. O tak dom jest cudowny, cieply i wspanialy...mam, doceniam i za nic w swiecie nie zamienilabym na mieszkanie :) Powodzonka w spelnianiu tego pieknego marzenia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Z całego serca ciesze sie Kasiu że spełniacie swoje marzenia o domku....my od wielkanocy mieszkamy w domku......po 11latah w bloku i czujemy się w nim cudnie a teraz pierwsza nasza wigilia ........pozdrawiam ciepło:)mało mnie tu ale zaglądam zawsze .................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylko, jak miło znów Cię widzieć :)
      Ja nie mogę doczekać się wigilii we własnym domu a Wam gratuluję spełnionego marzenia i wszystkiego najlepszego życzę :)

      Usuń