niedziela, 1 lutego 2015

Ławeczka

W małym miasteczku, przy ruchliwej ulicy, na ławeczce obok placu zabaw siedziały trzy matki. Tematem ich rozmowy były dzieci - wychowywanie, karmienie i stres z tym związany.
Pani K. niepracująca zawodowo, młoda i energiczna matka dwóch chłopców. Szczupła, z długimi blond włosami, ubierająca się na sportowo. Pani K. sen z powiek spędzają:
- nadpobudliwość ruchowa jej młodszego syna
- nadmierne upodobanie do słodyczy jej dzieci
- kolejna dziura w spodniach, z którą wrócił ten młodszy z przedszkola
- wieczne marudzenie i prośba o kolejne klocki lego
Pani K. nawet wyspać się spokojnie nie może, bo w nocy wędrują do jej łóżka na zmianę raz młodszy syn, raz starszy. A ona by tak chciała się wyspać w końcu, po trudach dnia codziennego.

Pani M. pracuje w sklepie odzieżowym. Jej córki uczęszczają do szkoły. Pani M. trochę się przytyło i choć stara się jak może zrzucić zbędny balast w postaci tkanki tłuszczowej, nijak nie wychodzi.
Pani M. sen z powiek spędzają:
- obgryzanie paznokci przez jej starszą córkę
- fanaberie młodszej - bo chce lakier, pomadkę, kolczyki
- jedynka z matematyki za klasówkę, do której razem się przygotowywały przez całą noc
- niesprawiedliwi nauczyciele w szkole
Jedyną formą relaksu pani M. są wieczory z przyjaciółką, która jako jedyna rozumie jej problemy.

Pani D. ma dorosłą córkę i małego synka. Ma figurę modelki, nie pracuje, wypłata męża pozwala żyć na średnim poziomie.
Pani D. sen z powiek spędzają:
- chłopak córki, który ma dwa tatuaże na ramieniu
- bierna postawa córki wobec jej przyszłości (niesprecyzowany kierunek studiów)
- labilność emocjonalna jej teściowej
- flegmatyczność i lekka nadwaga jej syna
Pani D. rzadko się uśmiecha, korzystała z porad specjalisty, gdyż uważa, że te wszystkie problemy ją przerosły.U masażysty bywa regularnie, bo na karku trzeba mięśnie zbite rozmasować. To kłębek stresu - mówi masażysta.

W dużym mieście, przy ruchliwej ulicy, na twardym, niewygodnym taborecie, przy łóżku swojej sześcioletniej córeczki, w szpitalu dziecięcym na onkologii, siedzi pani J.
Młoda, śliczna blondynka. Piąty miesiąc tak już siedzi. Zapomniała co to sen, więc każdą kolejną nieprzespaną noc traktuje jako normę.
Pani J. marzy, by zamienić taboret w szpitalu na ławeczkę na placu zabaw....

14 komentarzy:

  1. Tak bardzo smutne i prawdziwe bardzo. Nie dostrzegamy tego co mamy, dopóki tego się stracimy. Byłam kiedyś na oddziale onkologicznym, na szczęście był to fałszywy alarm...ale ciągle mam w pamieci te widoki i uczucia. Nikomu tego nie rzycze, aczkolwiek była to prawdziwa lekcja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pracowałam parę lat z osobami niepełnosprawnymi, nikt nigdy nie nauczył mnie tyle, co Oni. Dzięki Nim inaczej postrzegam świat, cieszę się każdą chwilą i za każdą dziękuję.
      A na studiach praktyki miałam w hospicjum, na różnych oddziałach szpitalnych, w ośrodkach, prawdziwa lekcja pokory i nauka wdzięczności za to, co się posiada.
      Nie narzekam na swoje życie, nie mam prawa, bo bym grzeszyła bardzo...

      Usuń
  2. tak czlowiek marudzi na zycie zupelnie sobie sprawy nie zdajc ile tak naprawde ma w nim szczescia... bo zdrowie i dach nad glowa to pzeciez najwazniejsze...

    usciski kochana!
    aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdrowie, opłacone rachunki, mięso w lodówce i dach nad głową - i jest się bogatym i szczęśliwym :)
      Ściskam ♥

      Usuń
  3. Łatwo zapomnieć co tak naprawdę jest w życiu łatwe. Jeszcze łatwiej użalać się nad sobą z byle powodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nam bardzo łatwo przychodzi, dziwi mnie to niezmiennie.

      Usuń
  4. Smutne...
    ale czasem nie doceniamy tego co mamy..

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci za "stawianie do pionu".
    Świetny tekst!

    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się do pionu stawiasz, gdybyś nie chciała, na nic moje pisanie ;)

      Usuń
  6. Jak często przy codziennych , drobnych problemach zapominamy co tak naprawdę jest wżyciu najważniejsze ...
    Dobrego tygodnia Kasiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, zapominamy, bardzo szybko zapominamy :(
      Ściskam ♥

      Usuń