niedziela, 17 lipca 2016

Drogowskazy, mapy i człowiek

Każdy z nas ma do przejścia swoją drogę.
Wyboistą, piaszczystą, równą, krzywą , pochyłą, krętą, ciernistą czy jeszcze inną jakąś.
Każdy idzie własną drogą do celu, który sobie wyznacza.
Czasami ku lepszemu idzie a potem okazuje się, że zły kierunek obrał. I odwrotnie.
Gdziekolwiek by nie szedł, plan tej drogi, mapa z drogowskazami rodzi się w jego głowie.
I tak idzie sobie ten człowiek, zrywając po drodze z drzew owoce sukcesu, porażki, rozczarowań, smutków czy radości.
A inny to potrafi jeszcze drugiemu człowiekowi drogę wskazać i te drzewa rosnące przy jego drodze doszczętnie z owoców ogołocić.
Taki, ot, człowiek, zapominający czasami, że żeby za kogoś żyć, wypadałoby i za kogoś umrzeć, a to już nie takie proste, tu już hart ducha opuści i człowiek szybko na swoją drogę znów wrócić zechce, jak gdyby nic się nigdy nie stało.
Ale jak by nie patrzeć, każdy z nas kiedyś dotrze do końca tej drogi.
Wypłowieją drogowskazy, pożółknie mapa, przyjdzie czas rozliczeń. A najtrudniej będzie przed samym sobą się rozliczyć.
Bo żaden drogowskaz, żaden zegarek nie posiada wskazówek do życia.
A to wbrew pozorom takie proste jest - dobrze żyć i dobro czynić.
Bo świat składa się nie tylko z dróg, twojej czy sąsiada.
Świat składa się z ludzi.
Z milionów dróg, sukcesów i porażek. Z ich przekonań, poczynań, dokonań. A wpływ na świat i na ludzi wokół ma każdy - ja, ty, ta pani z pieskiem i dziecko zjadające okruszki z dywanu.

Ja, jutro, pakując do torby pomidory,  uśmiechnę się znów do pani Wiesi w spożywczym mówiąc jej, że ma śliczny odcień blondu na włosach.
Bo jedno życie jest, jedna chwila, jedno zdarzenie, które czasami wpłynie na to, byś kolejny dzień przeżył z radością i tą radość sprawił komuś.
I nieważne, czy jedziesz tramwajem czy autem.
Czy robisz zakupy czy tankujesz na stacji benzynowej.
Czy kroisz marchewkę na zupę, malujesz paznokcie, rozmawiasz przez telefon.
Czy pieczesz muffiny, robisz makijaż, przeskakujesz przez kałuże.
Czy słuchasz radia, piszesz sprawozdanie w pracy, kosisz trawę.
Zawsze jest ktoś w pobliżu ciebie.
Drugi człowiek.
Może nie tuż obok, może nie za tobą, może za rogiem ulicy, w tym sklepie, do którego wejdziesz, bo deszcz pada a ty parasol w domu zostawiłaś. Ale jest.
I ten człowiek na dobre słowo może czeka. A może nie.
Ale jak je usłyszy, może zda sobie sprawę z tego, że jednak czekał.
I dzień mu się rozweseli, pomimo tego deszczu za oknem.
I przerwie na chwilę to, co robił.
Może do lustra pobiegnie, by sprawdzić, czy rzeczywiście ten blond taki śliczny?
Może zadzwoni do kogoś i szczebiocąc pochwali się, że dobrą robotę w tej pracy wykonał?
Może konto sprawdzi i za premię kupi buty, na które odkładał miesiącami?
A Ty drogi człowieku nie będziesz może nawet zdawał sobie sprawy z tego, jak dużo dziś zrobiłeś, że miałeś wpływ na zmianę w życiu człowieka, że być może drogowskaz odwróciłeś w prawo, by nie zboczył z drogi?
Dostrzeżesz swój sukces, kiedy wywołasz szczęście na twarzy innego człowieka.
A potem pobiegniesz, z górki, prostą drogą, usłaną różami po swoje szczęście.
I wtedy nie będziesz zazdrościć tej drogi równej drugiemu człowiekowi, bo wtedy ich radość jako swoją będziesz potrafił odbierać.
Wejdziesz na drogę spełnienia. A drogowskaz poprowadzi cię w kierunku dobrego życia.
A wtedy to już sobie poradzisz, nawet jak zgubisz gdzieś mapę.

10 komentarzy:

  1. oj kochana, swieta racja! takie zwykle dzien dobry czasem juz dzien zmienia na lepszy... a ciezko je uslyszec, ciezko... tak sobie na spacerach z psem wielu ludzi spotykam, czasem biegaja, czasem sami maja psa na smyczy i jak im tak "dzien dobry" mowisz, tym biegajacym miejsce robisz na sciezce, to czasem ci nawet nie odpowiedza... co za kraj! co za ludzie! ciezko sie do tego przyzwyczaic jak czlowiek tak byl wychowany, ze kazdemu na osiedlu "dzien dobry" mowil, miejsc ustepowal i przez drzwi przepuszczal.

    usciski moja droga!!!!
    aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówił mój guru W. Myśliwski "Od dzień dobry wszystko się zaczyna. Mądry był ten, kto dzień dobry wymyślił" :)

      Ściskam Anetko ♥

      Usuń
  2. Od wczoraj czytam Twoje wpisy. Nie mogę się oderwać Pięknie piszesz. Sama jesteś takim drogowskazem.
    Dziękuję Ci za każde słowo.
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż twoje wpisy są dla twoich czytelników właśnie takim drogowskazem :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasieńko, zaglądam tu codziennie i nic. Napisz coś kochana, odezwij się ;). Pozdrawiam jesiennie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że się poprawię!
      Dziękuję Oleńko ♥

      Usuń
  5. Kasiu, to miejsce jest wyjątkowe. Pamiętaj o tym ;). Nie rezygnuj z pisania. Ściskam Cię serdecznie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♥ Nie zrezygnuję, niebawem opiszę to wszystko, co mi dziś tyle czasu zabiera
      Dziękuję Ci :*

      Usuń